Zamach w Berlinie. Ciężarówka zostanie przekazana polskim śledczym

03.04.2017 13:33

Ciężarówka użyta w zamachu w Berlinie, w którym zginął m.in. polski kierowca, zostanie przekazana polskim śledczym - poinformowała w poniedziałek Prokuratura Krajowa. Prokuratorzy nie podają terminu zwrotu pojazdu.

Berlin

fot. AP/Fotolink/East News

O przekazanie ciężarówki wnioskował do strony niemieckiej Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Śledczy zwrócili się o przekazanie do polskiego śledztwa ciągnika siodłowego oraz naczepy użytych jako narzędzi do zamachu, do którego doszło na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie.

- Ciągnik wraz z naczepą są niezbędne w śledztwie, którego przedmiotem jest ustalenie i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawcy bądź sprawców zabójstwa obywatela polskiego oczekującego na rozładunek w Berlinie” - poinformowała Aldona Lema ze szczecińskiej Prokuratury Krajowej. Polscy śledczy podali również, że prokuratura niemiecka "przekazała dowody bez zastrzeżenia ich zwrotu".

Termin nieznany, prokuratura nie podaje szczegółów

Śledczy z obu krajów ustalają obecnie warunki techniczne przejęcia pojazdu. - Niezwłocznie po wydaniu ciągnika siodłowego i naczepy prokurator prowadzący postępowanie oraz funkcjonariusze ABW przystąpią do czynności procesowych, których celem jest zweryfikowanie i ewentualne uzupełnienie ustaleń faktycznych wynikających z czynności przeprowadzonych przez stronę niemiecką - oświadczyli przedstawiciele PK.

- Prokuratura nie udziela informacji o terminie zwrotu pojazdu do Polski przez wzgląd na dobro śledztwa”  - powiedziała Lema. Jak dodała, "chodzi o zapewnienie prokuratorowi i funkcjonariuszom ABW prawidłowych warunków do prowadzenia śledztwa".

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Lema zaznaczyła też, że prokuratura uzyskała już "bardzo istotne materiały" od włoskich śledczych, do których wcześniej skierowano wniosek o pomoc prawną. - Prokurator obecnie zapoznaje się z tymi materiałami i nie udziela szczegółowych informacji na ten temat - oznajmiła.

Doniesienia niemieckich mediów

W weekend niemiecki tygodnik "Der Spiegel" napisał, że zamachowiec dokładnie zaplanował swoja akcję, przygotowując się do niej przez kilka tygodni. Proszona przez PAP o weryfikację tych informacji Lema odparła, że nie komentuje doniesień mediów.

Kierowca z Polski Łukasz Urban był pierwszą ofiarą zamachu, którego 19 grudnia dokonał Tunezyjczyk Anis Amri. Terrorysta porwał ciężarówkę, zabił polskiego kierowcę, a następnie wjechał 40-tonowym pojazdem w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina na Breitscheidplatz. W wyniku zamachu 12 osób zostało zabitych, a ponad 50 rannych, wiele bardzo ciężko. Amri został zastrzelony kilka dni później w okolicach Mediolanu.

RadioZET.pl/PAP/MP