Jacek Kurski kłamał ws. planu budżetu Telewizji Polskiej?

05.07.2017 11:37

Walne zgromadzenie Telewizji Polskiej, które stanowi minister kultury, udzieliło absolutorium zarządom TVP za 2016 rok. Skwitowanie uzyskał także m.in. Janusz Daszczyński, któremu Jacek Kurski zarzucał "fałszowanie budżetu".

Jacek Kurski

fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Poprzedni zarząd zostawił nam budżet na 2016 r. z przychodami w wysokości 1,539 mld zł i wydatkami na poziomie 1,538 mld zł. Problem w tym, że prezes Janusz Daszczyński udał głupiego i nie przyjął do wiadomości, że od 1 stycznia wchodzi w życie nowa ustawa o VAT, która owatowuje wydatki z abonamentu - mówił we wrześniu ubiegłego roku Jacek Kurski w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Kurski zarzucał także Daszczyńskiemu, że o 72 mln złotych zawyżono wpływy z abonamentu. Polityk opierał się na prognozach KRRiT, które są bardzo ostrożne, a TVP brała pod uwagę swoje wyliczenia, które w ostatnich latach były trafniejsze.

Daszczyński odparł zarzuty

Kurski nie musiał długo czekać na odpowiedź Daszczyńskiego. Odwołany z dniem 8 stycznia prezes TVP oświadczył, iż "ryzyko niekorzystnej interpretacji prawa podatkowego było opisane w planie budżetowym TVP", o czym poinformował także swojego następcę. Na dowód pokazał listę "najpilniejszych spraw i decyzji". W punkcie drugim czytamy: "Zmiany w przepisach dot. VAT, których obowiązująca interpretacja skutkować będzie wyższymi kosztami dla TVP S.A. w 2016 roku i w latach następnych. Rozpoczęto procedurę odwoławczą przed Sądem Administracyjnym. Konieczne są również inne działania na poziomie rządowym w celu zabezpieczenia interesu telewizji".

ZOBACZ TAKŻE: Juliusz Braun: Na zamieszaniu z Opolem TVP straciła milion zł [WYWIAD]

Odniósł się także do kwestii abonamentu: "Parlamentarzyści PiS z Krzysztofem Czabańskim na czele zapowiadali możliwość wprowadzenia abolicji dla osób niepłacących abonamentu; wg KRRiT już na przełomie roku 2015/2016 widoczny był znaczny spadek wpływów z tego tytułu. Ponadto na panewce spaliło szybkie wprowadzenie tzw. opłaty audiowizualnej. Mówiłem o tym głośno i często. Ostrzegałem, że potrzebna jest notyfikacja unijna. Nikt nie chciał słuchać" - napisał Daszczyński w oświadczeniu.

Straty TVP

Absolutorium udzielone Januszowi Daszczyńskiemu oznacza, że Jacek Kurski mijał się z prawdą w kwestii "fałszowania budżetu", a straty na poziomie 180 milionów złotych spowodowane są m.in. aktualną polityką TVP pod rządami Jacka Kurskiego.

Tymczasem money.pl informuje, że prezes TVP zaciągnął kredyt w wysokości 800 milionów złotych. Umowa ma zostać podpisana w najbliższych dniach. To efekt problemów finansowych spowodowanych m.in. zawieszeniem prac nad uszczelnieniem abonamentu RTV.

RadioZET.pl/press.pl/wirtualnemedia.pl/oko.press/dziennik.pl/KS