Zbliża się termin przedawnienia roszczeń ws. kredytów we frankach

08.02.2017 13:29

Ważna informacja dla osób, które brały kredyt we frankach szwajcarskich. Po dziesięciu latach przedawniają się roszczenia wobec banków. Jeśli więc klienci chcą wystąpić przeciw danej instytucji na drogę sądową bądź zawrzeć ugodę, muszą to zrobić w najbliższym czasie.

Franki

fot. Pixabay

W jaki sposób rozwiązać te kwestię? Istnieją dwa sposoby: albo pójść do sądu, albo udać się do Rzecznika Finansowego - urzędu powołanego kilka lat temu w celu bronienia praw obywateli poszkodowanych przez instytucje finansowe: banki, firmy pożyczkowe, fundusze inwestycyjne.

W sądzie można wezwać bank do próby ugodowej. U Rzecznika Finansowego od 10 stycznia pojawiła się nowa możliwość - wniosek o polubowne rozwiązanie sporu. - Trzeba w nim dokładnie określić kwotę roszczenia. To przerywa bieg przedawnienia i zyskujemy kolejne dziesięć lat na policzenie się z bankiem - mówi Paweł Zagaj, zastępca RF. Jeśli się bowiem spóźnimy, rat spłaconych dawniej niż dziesięć lat temu nie możemy już wliczać do naszych roszczeń.

- Wbrew pozorom, jest to bardzo ważna czynność, która umożliwia zachowanie kredytobiorcom pełni roszczeń przeciwko bankowi z tytułu wadliwej umowy, zawierającej niezgodne z prawem zapisy - podkreśla z kolei cytowany przez "Business Insider" Rafał Olejnik, partner zarządzający w kancelarii Downlegal. Zaznacza on jednak, że ostatnio zapadło sporo rozstrzygnięć korzystnych dla kredytobiorców.

Olejnik przypomina jednak o pewnym istotnym rozróżnieniu: "jeżeli żądamy unieważnienia umowy, wówczas okres ten [10 lat - przyp. red.] liczymy od daty jej podpisania, natomiast w przypadku gdy żądamy zwrotu nadpłaty określonej raty, wówczas termin liczymy od daty wpłaty określonej kwoty na rzecz banku" – czytamy w "BI".
Przepisy dotyczą oczywiście nie tylko frankowiczów czy ogólnie kredytobiorców, ale wszystkie osoby, które ucierpiały w wyniku działalności instytucji finansowych.

RadioZET.pl/BusinessInsider/MSo/MP