Gość Radia ZET: Adam Hofman

Środa, 12 Października 2011
drukuj A A
Adam Hofman Adam Hofman

Gościem Radia ZET był Adam Hofman rzecznik PiS.

Monika Olejnik rozmawia z Adamem Hofmanem

-:--

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Adam Hofman, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Adam Hofman: Dzień dobry, witam serdecznie.

Monika Olejnik: Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, pozostaje pan na stanowisku?

Adam Hofman: No pytanie do prezesa partii, to on decyduje o takich sprawach, ale jak mi wiadomo nic na razie w tej sprawie się nie zmieniło.

Monika Olejnik: Donald Tusk proponuje rząd w niezmienionym składzie do końca prezydencji, co na to Prawo i Sprawiedliwość.

Adam Hofman: No cóż, trzy dni przed wyborami Donald Tusk jako kandydat na następnego premiera, czyli szef partii, zapowiedział głęboką rekonstrukcję, nowy rząd, nowe ministerstwa, no i się okazało, że rzucił słowa na wiatr i swoich wyborców znowu potraktował trochę na zasadzie, że ciemny lud to kupił.

Monika Olejnik: I Prawo i Sprawiedliwość rozumiem, będzie co robiło w tej sprawie?

Adam Hofman: No co może zrobić. My dzisiaj, Jarosław Kaczyński jako lider partii opozycyjnej przekaże prezydentowi Komorowskiemu, że Prawo i Sprawiedliwość przechodzi do, znaczy jest w opozycji, nadal jest w opozycji, nie przechodzi do opozycji tylko będzie partią opozycyjną, no i my będziemy się zajmować tymi najważniejszymi rzeczami. No najpierw to na pewno budżetem, bo już słyszeliśmy, że ten budżet też będzie tak jak rząd potraktowany, czyli był jakiś napisany, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, będzie nowelizowany. A myślę, że ważniejsze od składu rządu teraz jest na pewno budżet dla Polaków.

Monika Olejnik: Kto będzie według pana, kto byłby lepszym marszałkiem sejmu Grzegorz Schetyna czy Ewa Kopacz.

Adam Hofman: Nie mam zdania na ten temat. Partia zwycięska ma prawo desygnować marszałka takiego, jakiego uzna za stosowne. No cóż, no tak się stało.

Monika Olejnik: A partia opozycyjna nie poprze żadnego marszałka.

Adam Hofman: Nie no my na pewno, my mamy jeden problem w tym sejmie poważny i to jest problem z panem Palikotem i z tym, co on będzie wyczyniał w sejmie. Ja bym nie chciał żeby, no tak już się stało, to jest wyrok wyborców, że on w sejmie jest, ale nie chciałbym żeby to był polityk szczególnie przez Platformę dopieszczany, no i tu jest kłopot.

Monika Olejnik: Ten polityk zasiądzie zapewne w prezydium, czy wtedy szef Prawa i Sprawiedliwości, klubu będzie wychodził z prezydium, posiedzeń prezydium, czy nie będzie przychodził na posiedzenia.

Adam Hofman: No nie, no trzeba sobie zdać sprawę, że jesteśmy w takiej sytuacji. No cóż, ja żałuję, że tak się stało, mój pogląd na temat pana Palikota jest znany od dawna, nasz formacyjny też, no ale cóż, my będziemy mieć swojego przedstawiciela jako wicemarszałka i on będzie swoje funkcje wypełniał, mimo że sytuacja będzie po prostu dla demokracji w sumie nie za dobra, bo Palikot to takie zagrożenie dla demokracji.

Monika Olejnik: Ale to, były wybory demokratyczne, czy niedemokratyczne?

Adam Hofman: No wie pani były, no to jest tak, że cóż, do polskiego sejmu wchodzili już różni ludzie, którzy tej demokracji szkodzili.

Monika Olejnik: Vide Andrzej Lepper.

Adam Hofman: No tu mamy moim zdaniem jeszcze gorszą sytuację, ale cóż, taki jest osąd demokracji. Dużo młodych ludzi zagłosowało na Palikota, nie wiem czy świadomie, zdając sobie sprawę co za nim stoi, cóż, ja będę tak wychowywał moje dzieci żeby nigdy nie zagłosowały na takich ludzi, jak Palikot.

Monika Olejnik: Janusz Palikot zapowiedział wczoraj w „Kropce nad i”, że zgłosi wniosek do marszałka sejmu żeby zdjąć krzyż.

Adam Hofman: No widzi pani, mamy w tej chwili drugą falę kryzysu finansowego, bardzo poważne sprawy, którymi trzeba się zająć, nowelizację budżetu, no a Janusz Palikot będzie hepenerem.

Monika Olejnik: No, ale jak pan wie, krzyż został zawieszony nocą, nie został zawieszony publicznie, w dzień, na oczach świata.

Adam Hofman: Ale czy krzyż na sali sejmowej to główny problem, który będzie teraz...

Monika Olejnik: Nie, ale tylko panu mówię, że krzyż został zawieszony nocą, nie wiem czy pan pamięta.

Adam Hofman: Moim zdaniem nie jest, jest w tym sejmie, w tym sejmie przemawiał Ojciec Święty Jan Paweł II i to jest takie miejsce, które do tej pory wspólnie szanowaliśmy jako pewne miejsce wspólne.

Monika Olejnik: No ja wiem, ale powieszenie krzyża nocą to jest chyba dosyć dziwne.

Adam Hofman: Ja nie chcę się zajmować, my jako opozycja nie będziemy się teraz zajmować takimi pyskówkami, dyskusjami z Palikotem, dla nas ten człowiek jest, alby jakby go nie było, zajmijmy się budżetem.

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, kandydatka Palikota na wicemarszałka sejmu Wanda Nowicka też nie dostanie poparcia ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

Adam Hofman: Będzie zgłoszona, zobaczymy, a jak mówię partia Palikota jest jakby jej nie było, bo jak przyjmiemy zasadę zajmowania się Palikotem, to tak jak u pani w programie, przez jakiś dłuższy czas tej kadencji będziemy się odnosić do po prostu wrzutek Palikota.

Monika Olejnik: Czyli rozumiemy, że pan nie wyklucza, że pana partia zagłosuje na Wandę Nowicką.

Adam Hofman: Przejdźmy do naprawdę innych tematów, nie chcemy traktować Palikota, jego wrzutek jako coś ważnego, nie będziemy głosować, wspierać...

Monika Olejnik: No Wanda Nowicka nie jest wrzutką, jest posłanką, wyborcy zadecydowali o tym.

Adam Hofman: No cóż, tak zadecydowali, trudno trzeba się z tym pogodzić, ale nie należy, trzeba to tolerować, a nie należy, przynajmniej ja mówię o sobie się z tego cieszyć, czy uważać to za coś dobrego.

Monika Olejnik: Panie pośle, proszę powiedzieć, co takie się stało, bo na parę dni przed wyborami prezes Kaczyński mówił, że mają państwo świetne sondaże, czasami nawet wskazują na to, że PiS ma więcej wyborców od PO i co takiego się stało.

Adam Hofman: No tak było rzeczywiście.

Monika Olejnik: Co się stało?

Adam Hofman: Te nasze wewnętrzne badania tak pokazywały. Niestety w tym ostatnim tygodniu, w tych naszych badaniach, którymi się kierowaliśmy ta zmiana trendu nie została zauważona, nie zauważyliśmy dwóch rzeczy, znaczy te badania nie wykryły dwóch rzeczy, że zmienia się poparcie, ale co ważniejsze, że zmienia się frekwencja, że ta frekwencja rośnie. Wszystkie szacunki frekwencji były dużo niższe. No frekwencja oczywiście ma wpływ na wynik wyborów, wszyscy wiemy.

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, chcieli państwo żeby frekwencja była niższa.

Adam Hofman: Nie, to nie chodzi o to co chcieliśmy, tylko chodzi o to, że frekwencja to jest oczywiste, to nie jest truizm, ona ma wpływ na wynik wyborów, bo przy różnych frekwencjach są różne wyniki wyborów i my także tego nie zauważyliśmy. Platforma mocno mobilizowała swoich wyborców, kampania profrekwencyjna także mocno mobilizowała wyborców Platformy, a my nie zmobilizowaliśmy odpowiedni swoich.

Monika Olejnik: A czy nie było tak, że w pewnym momencie, może Prawo i Sprawiedliwość zdemobilizowało nawet swoich zwolenników i nie przyciągnęło nowych zwolenników.

Adam Hofman: No na pewno nieadekwatnie odpowiedzieliśmy na ten bardzo agresywny spot, czarny PR Platformy Obywatelskiej, który mobilizował ich zwolenników, a demobilizował zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, był manipulacyjną, czarną propagandą, ale zadziałał. Tu nie znaleźliśmy odpowiedzi także dlatego, że nasze badania nie wykryły tu zagrożenia, no cóż, trzeba wyciągać wnioski z tych błędów. Ja poczuwam się do tego, dlatego że byłem w sztabie i wraz z kolegami, z którzy byli w sztabie, no to jest kampania, za którą bierzemy odpowiedzialność.

Monika Olejnik: No tak, a czy pana słowa, na przykład słowa prezesa Kaczyńskiego, który pytał się dziennikarza TVN24, czy pan jest z redakcji polskiej, czy niemieckiej, pan, który sugerował żeby stacja TVN zwolniła Jakuba Sobieniowskiego, to było, żałuje pan tych słów.

Adam Hofman: Wie pani, no cóż, to nie były rzeczy, które przyczyniły się do zmiany tego trendu. Ale cóż, no ja nadal uważam, że pan redaktor Sobieniowski, mam na to dowody zachował się w stosunku do nas nierzetelnie.

Monika Olejnik: Nie, no zadał pytanie.

Adam Hofman: Mam prawo do jego oceny. To nie chodzi o pytanie, chodzi o materiały, które robił. Ten materiał, o którym powiedziałem i mówię to publicznie, to był materiał o, jak zrobił o aktorach w spotach, to akurat nie on, ale mam rozpisaną...

Monika Olejnik: Nie on zrobił właśnie.

Adam Hofman: ... dokładnie, zresztą prześlę, dokładnie jego materiały o nas były nierzetelne. No cóż, TVN ma prawo do swoich sympatii. Ja tylko mam taką nadzieję i to jest nadzieja, nie wiem czy nie płonna, ale mam ją, wierzę w to, że się pewne rzeczy zmieniają, że tym razem w tej kadencji media będą zajmować się krytykowaniem rządu, tak jak to się dzieje w Europie, a nie zajmowaniem się opozycją.

Monika Olejnik: Ale nie czuje pan, że książka prezesa Kaczyńskiego zaszkodziła w kampanii wyborczej.

Adam Hofman: Nie, nie czuję, ale nie czuje pani, że dysproporcja między zajmowaniem się Prawem i Sprawiedliwością, czyli opozycją a rządem, który w tej chwili serwuje nam takie niestrawne danie typu znów oszukaliśmy wyborców, jest jakaś taka nienaturalna.

Monika Olejnik: Wie pan, nasz wywiad ma, zmierza do ośmiu minut i przypomnę, że na początku zajęliśmy się rządem.

Adam Hofman: Dobrze, dobrze.

Monika Olejnik: A potem pan płynnie sam przeszedł do Janusza Palikota, nie pytany nawet przeze mnie o Janusza Palikota.

Adam Hofman: Nie ja, niestety nie ja.

Monika Olejnik: Sam pan płynnie przeszedł, mogę panu dać potem do przesłuchania, zresztą będzie wszystko...

Adam Hofman: No nic, no dobrze, niech będzie za jestem zafiksowany na Palikocie, niech tak już zostanie.

Monika Olejnik: Naprawdę, zdziwiłam się, że pan tak płynnie przeszedł, ale to pana sprawa. Wracając do książki, czy ta książka była dobrym pomysłem.

Adam Hofman: To bardzo dobra książka, ona była niezwiązana z kampanią wyborczą, dlatego że to wydawnictwo zdecydowało się ją wydać, my nie mieliśmy na nią wpływu, proszę o tym pamiętać, że to były plany wydawnicze, nie nasze.

Monika Olejnik: Ale to nie chodzi o to, kto miał plany, tylko co ta książka zawierała.

Adam Hofman: To jest jedna z lepszych książek politycznych, jakie w ogóle czytałem, no jak mówię, to kiedy ona została wydana, w jakiej formie, a za to odpowiadają ludzie, którzy ją przygotowywali.

Monika Olejnik: No, kiedy prezes Kaczyński pisze o swojej bratanicy, to nie wiem czy to jest książka polityczna i opowiada o tym, co sądzi na temat jej małżonków, to chyba trochę jest, nie wiem -  fair czy nie fair?

Adam Hofman: W tej książce pierwsza część to jest taki ciekawy opis polityczny, nawet bardzo ciekawy opis polityczny źródeł teraźniejszości, w ogóle sceny politycznej, ale także takich koncepcji państwa, społeczeństwa, narodu, ale są też takie wątki dotyczące oceny różnych osób – polityków, ale także osób w otoczeniu.

Monika Olejnik: Rodziny.

Adam Hofman: W otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego.

Monika Olejnik: Ale fajne, chciałby pan przeczytać o sobie takie rzeczy.

Adam Hofman: Ja nie mam z tym żadnego problemu.

Monika Olejnik: Ale pytam się czy chciałby pan o sobie przeczytać takie rzeczy.

Adam Hofman: Jakie?

Monika Olejnik: No, że na przykład pani Marta Kaczyńska wzięła ślub no niepotrzebnie, na siłę, a potem drugi ślub...

Adam Hofman: Ja nic takiego tam nie pamiętam.

Monika Olejnik: Ojej, no to szkoda.

Adam Hofman: Czytałem tą książkę, ale nie pamiętam takich pikantnych, że tak powiem szczegółów.

Monika Olejnik: Nie pamięta pan, nic, naprawdę nie.

Adam Hofman: Naprawdę nie.

Monika Olejnik: Adam Hofman, to polecam jeszcze raz, www.radiozet.pl i Monika Olejnik.  

Monika Olejnik: potem pospieszyła się z drugim mężem, no nie czytał pan?

Adam Hofman: Nie pamiętam, to ja czytałem, tą pierwszą część dobrze pamiętam, ale w tej drugiej części, dotyczy różnych osób, aż tak się nie zaczytywałem.

Monika Olejnik: A pani Szczypińska, czytała baśnie o love story.

Adam Hofman: No proszę zapytać o to panią poseł Szczypińską, no jak mówię, to jest, różne opinie, no czy ludzie nie mają prawa wyrażać opinii o innych ludziach?

Monika Olejnik: No tak, tak samo, jak Janusz Palikot w swojej książce też wyrażał opinie o innych ludziach.

Adam Hofman: No pewnie tak, ja jej nie czytałem, a pewnie wyraża. Nie traktuję go poważnie, więc także nie czytam jego książek.

Monika Olejnik: No dobre, a czy państwo prześledzili już, jak to było z tym właśnie załamaniem się załamaniem się poparcia dla PiS?

Adam Hofman: No teraz już mniej więcej wiadomo, że ten, na początku ostatniego tygodnia od momentu emisji tych bardzo agresywnych spotów nastąpiła taka powolna zmiana, zaczęła następować powolna zmiana trendu, no i wzrost frekwencji wyborczej. I tych dwóch zjawisk niestety nie byliśmy w stanie zanotować.

Monika Olejnik: A te opowieści o kanclerz Merkel nie przyczyniły się według pana?

Adam Hofman: No sprawa związana z Merkel, oczywiście także w tej drugiej części tygodnia miała wpływ, ta trzydniówka, którą wydały w tej sprawie media, codziennie tylko Merkel, Merkel i Merkel oczywiście także miała wpływ, ale ta tendencja zaczęła zmieniać się już na początku tygodnia.

Monika Olejnik: Ale sam pan wie, że można było przerwać te opowieści o Angeli Merkel, to mógł zrobić sam prezes Kaczyński...

Adam Hofman: No nie można było, nie można było...

Monika Olejnik: Nie, w wywiadzie dla „Newsweeka” mógł przerwać.

Adam Hofman: Przerwał i potem jeszcze kilkakrotnie, bo pytany był o to.

Monika Olejnik: W wywiadzie dla „Newsweeka” właśnie nie.

Adam Hofman: Przerwał, przerwał, był pytany kilkakrotnie o to jeszcze później, mówił codziennie o co chodzi, tylko że media poszły jak to zazwyczaj w Polsce wydając trzydniówkę Jarosławowi Kaczyńskiemu swoją ścieżką.

Monika Olejnik: Czytałam komentarze publicystów prawicowych, którzy uważają, że prezes mógł zamknąć tę sprawę, i że to był błąd, wywiad w „Newsweeku” pisze...

Adam Hofman: Ale ci sami publicyści z jednej gazety, sami przyczynili się do dość poważnych problemów dając codziennie szokujące okładki.

Monika Olejnik: Ale ja mówię o publicystach z „Rzeczpospolitej”.

Adam Hofman: Nie znam akurat tych opinii, nie znam.

Monika Olejnik: No to opinia Pawła Lisickiego, opinia Piotra Zaremby...

Adam Hofman: No mają prawo do opinii i do oceny, przecież wie pani żyjemy, jeszcze żyjemy w kraju, w którym każdy może wyrażać swoje oceny.

Monika Olejnik: A uważa pan, że „Gazeta Polska” zaszkodziła, tymi okładkami, o których pan mówi.

Adam Hofman: No, to jest gazeta od nas zupełnie niezależna, ale jeśli jej celem byłaby zmiana władzy w Polsce, bo obecną uważa za złą, to także powinna sobie zdawać sprawę, że w ostatnim tygodniu, kiedy bardzo mocno Platforma straszyła takim radykalnym podejściem, to pokazywanie tego radykalnego podejścia, no jest antyskuteczne.

Monika Olejnik: No tak, była taka okładka, na której widniał napis „Lech Kaczyński został zamordowany”, to było bodajże w piątek.

Adam Hofman: No, no to pewnie, pewnie w jakimś sensie, gdyby nie ta propaganda od początku tygodnia, czyli te agresywne spoty Platformy Obywatelskiej, w ogóle taka nowa narracja straszenia PiS ta okładka nie miałaby wpływu, w ramach tego co się działo, miała.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć czy Prawo i Sprawiedliwość będzie, do kiedy Prawo i Sprawiedliwość będzie manifestowało na Krakowskim Przedmieściu każdego 10.

Adam Hofman: No manifestowało to złe słowo. Tam my po prostu, co 10 jest rano msza, później złożenie kwiatów, następnie msza wieczorna i taka procesja, przemarsz, no to jest pewien sposób na pamięć. Ja sądzę, że gdyby polskie władze, władze Warszawy zachowywały się tak, jak ja bym oczekiwał, myślę, że duża część obywateli by oczekiwała, czyli upamiętniłaby godnie wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, także prezydenta i jego małżonkę, chociażby pomnikiem w stolicy, wtedy można by było mówić o tym, że to nie jest już potrzebne, bo się coś wydarzyło takiego dużego w skali państwowej. Jeśli nie ma wydarzenia dużego w skali państwowej, no to my robimy to prywatnie, po prostu jako przyjaciele, bliscy.

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że każdego 10 miesiąca będą, będzie msza, tak.

Adam Hofman: No nic, nie ma nic, nie ma żadnych przeciwskazań żeby nie było.

Monika Olejnik: A nie może być na Powązkach, gdzie jest pomnik.

Adam Hofman: No, ale to sfera publiczna, gdzie się przypomina o tym, że zginął prezydent, parlamentarzyści, elita to jest dobre miejsce, no cmentarze to za czasów...

Monika Olejnik: Ale prezydent nie zginął w pałacu prezydenckim.

Adam Hofman: ...PRL się na cmentarze, pamięć o ważnych zmarłych, ważnych wydarzeniach wysyłało, w wolnej Polsce nie powinno.

Monika Olejnik: No nie, wie pan 1 sierpnia też się zapala światełka na cmentarzu i to nie jest sfera...

Adam Hofman: Ale także w innych miejscach, w miejscach nie tylko na cmentarzu, my także jesteśmy na cmentarzu, po mszy jedziemy na Powązki. Po mszy tej rannej, jedziemy na Powązki, na symboliczny grób i na groby naszych przyjaciół.

Monika Olejnik: A co pan sądzi o tym, co się wydarzyło w Krakowie, w Krakowie było pół tysiąca osób i krzyczano, że wybory zostały sfałszowane, a pani Kurtyka powiedziała, że to nie naród wybrał, tylko społeczeństwo ten parlament.

Adam Hofman: No, cóż, to jest jej opinia, ma do niej prawo.

Monika Olejnik: A wybory zostały sfałszowane?

Adam Hofman: Nie mam takich danych, no liczba głosów nieważnych zawsze jest, każe się zastanawiać co się stało, ale jak do tej pory jeszcze nie mam żadnych informacji, o żadnych miejscach, w których takie fałszerstwo wykryto, co więcej ta liczba głosów nieważnych jest taka w tych wyborach, że nawet gdyby wszystkie były wyborami sfałszowanymi to i tak Platforma by wygrała, więc jeśli nawet doszło do jakiś nieprawidłowości, to nie miały one wpływu na wynik wyborów.

Monika Olejnik: A kto będzie wicemarszałkiem sejmu.

Adam Hofman: No naszym wicemarszałkiem jest Marek Kuchciński i wszystko wskazuje na to, że będzie nim nadal.

Monika Olejnik: A szefem klubu?

Adam Hofman: Mariusz Błaszczak, tak samo jak z Markiem Kuchcińskim dobrze się sprawdził w tej roli, ja go zresztą prywatnie bardzo lubię, a poza tym wysoko oceniam, myślę, że tym nowym klubem, który będzie trochę innym klubem, będzie bardzo dobrze zarządzał.

Monika Olejnik: A proszę zarządzać, czy będą państwo chcieli żeby Mariusz Kamiński był szefem komisji do spraw służb specjalnych?

Adam Hofman: Ma do tego wszelkie kwalifikacje i wierzę, że w tym parlamencie będzie tak, że to partia, klub będzie decydować kto do jakiej komisji wchodzi, a nie większość sejmowa, jak w zeszłej kadencji, kiedy Antoni Macierewicz nie został przez Platformę Obywatelską, mimo że był przez nas zgłoszony, wybrany do komisji, pierwszy raz złamano taki konsensus, wierzę, że tym razem będzie inaczej.

Monika Olejnik: A opowieści Antoniego Macierewicza o tym, co się wydarzyło 10 kwietnia nie zaszkodziły w wyborach?

Adam Hofman: Ja nie odnotowałem żadnych jego ewentualnych...

Monika Olejnik: Nie, samolot nie zderzył się z brzozą.

Adam Hofman: No tak, ale to nie był główny element, to nie był główny element kampanii, znaczy to się nie działo w głównym nurcie kampanii, sądzę, że te trendy, kiedy zaczęły się odwracać to był inny powód.

Monika Olejnik: A agent Tomek, w jakiej komisji będzie?

Adam Hofman: A to trzeba zapytać Tomasza Kaczmarka i przestańmy mówić o nim agent Tomek, bo jest wielu ludzi, o których można by mówić agent, a się ich wymienia z imienia i z nazwiska.

Monika Olejnik: No, a jakich pan zna ludzi, którzy są agentami.

Adam Hofman: No takich, którzy współpracowali z wywiadem PRL, wiemy o tym, bo się do tego przyznali, nawet za to przepraszali, nie mówimy o nich agent. A Tomasz Kaczmarek współpracował z agencją, z wywiadem wolnej Polski i się mówi o nim agent.

Monika Olejnik: No był agentem.

Adam Hofman: No, ale na przykład Michał Boni też był agentem, mówi pani o nim agent Michał, jak go pani zaprasza do programu?

Monika Olejnik: Jakim był agentem?

Adam Hofman: No przyznał się do tego, że współpracował ze służbami bezpieczeństwa, przeprosił i jest w wolnej Polsce.

Monika Olejnik: Ale współpracował i co robił z nimi.

Adam Hofman: No dobrze, ale, a Tomasz Kaczmarek co robią, no pracował dla wywiadu wolnej Rzeczpospolitej.

Monika Olejnik: No to chyba, no to, to jest obraźliwe agent, o nim mówienie.

Adam Hofman: No, ale dlaczego, no jednak jest, bo ma imię i nazwisko.

Monika Olejnik: A, jest.

Adam Hofman: No bo ma imię i nazwisko.

Monika Olejnik: No dobrze, to gdzie będzie pan Kaczmarek.

Adam Hofman: Nie wiem, pana Tomasza Kaczmarka trzeba zaprosić i zapytać.

Monika Olejnik: No nie wiem, myślałam, że pan wie.

Adam Hofman: Nie, ja w ogóle go nie znam osobiście, ale pewnie ma jakieś swoje typy, w których komisjach by chciał pracować.

Monika Olejnik: Yhm. „Rzeczpospolita” donosi, że Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski mogą być rozliczeni za kampanię.

Adam Hofman: My mamy komitet polityczny, tam będziemy mówić o przyczynach, o tym dlaczego osiągnęliśmy taki wynik, jaki osiągnęliśmy. Mówienie o tym na zewnątrz moim zdaniem jest szkodliwe dla partii, bo my już dziś musimy, oczywiście zdać sobie sprawę, znaczy zrobić analizy dlaczego przegraliśmy, wyciągnąć wnioski, ale także już zacząć się zajmować jak partia opozycyjna chociażby budżetem, więc bardziej będzie nam szkodzić, jak będziemy to robić publicznie, zróbmy to wewnętrznie i to jest odpowiednie miejsce.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Adam Hofman był gościem Radia ZET.

Adam Hofman: Dziękuję.

do góry
%s1 / %s2
- +