Gość Radia ZET: Jacek Kurski

Środa, 15 Czerwca 2011
drukuj A A
Jacek Kurski Jacek Kurski

Gościem Radia ZET jest Jacek Kurski, europoseł PiS.

Posłuchaj wywiadu

-:--

 Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Jacek Kurski, eurodeputowany PiS, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

 Jacek Kurski: Witam panią, witam państwo, dawno pani nie widziałem.

 Monika Olejnik: Ja pana też, wygląda pan nieźle, czerwony sweterek, rozumiem pasujący do naszego stołu. Panie pośle, strasznie ubawił wszystkich Ryszard Kalisz, szczególnie Prawo i Sprawiedliwość ubawił, ubawił prezesa Kaczyńskiego, który chciał sobie zakupić kożuch, chce się znaleźć na Syberii razem z Chodorkowskim, ubawił byłego szefa ABW, który mówił, że ma dużo sadła, w związku z tym też może się wybrać na Sybir, ubawił Zbigniewa Ziobro, a pana to bawi, bawi wniosek Ryszarda Kalisza o tym, że przed Trybunałem Stanu powinni stanąć Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński?

 Jacek Kurski: To jest niebywała hucpa ze strony Ryszarda Kalisza, który jak rozumiem rozpaczliwie walczy o swoje miejsce w SLD.

 Monika Olejnik: Nie musi walczyć, przepraszam, bo ma.

 Jacek Kurski: Ma trzecie i właśnie oświadczył, że trzeciego nie przyjmuje, więc nie wiem, nie wiem czy pani ma najświeższe informacje, bo informacja z dzisiaj jest taka, że Kalisz walczy o dobre miejsce na liście warszawskiej, na razie dostał trzecie, jest niezadowolony, w związku z czym czyni mnóstwo tego rodzaju skandalicznych gestów, hucpiarskich. W materiałach komisji śledczej, która działała prawie cztery lata, nie ma nic co upoważniałoby pana Kalisza do stawiania jakichkolwiek tego rodzaju konkluzji procesowych.

 Monika Olejnik: A wszystko było, wszystko było według pana zgodnie z prawem, ta cała sytuacja, która zaszła w domu Barbary Blidy, zgodnie z prawem zachowali się funkcjonariusze ABW, Zbigniew Ziobro nie kłamał przed salą sejmową mówiąc, że nic o tej sprawie nie wie, w ogóle nie zna historii Barbary Blidy, tak.

 Jacek Kurski: Nie kłamał Zbigniew Ziobro, mówił...

 Monika Olejnik: Nawet pamiętam, że wprawiał w zażenowanie Zbigniewa Wassermanna swoimi wypowiedziami.

 Jacek Kurski: Tego już nie możemy niestety zweryfikować, ja sobie nie przypominam zażenowania Zbigniewa Wassermanna, wszystko było legalne, państwo jest od tego żeby walczyć z patologiami, państwo jest od tego żeby walczyć z korupcją. Pani Blida niestety była uwikłana w sprawy korupcyjne, były zeznanie czterech, niezależnych od siebie świadków, którzy mówili o wręczaniu 80-tysięcznej łapówki przez panią Blidę, były wypowiedzi publiczne pani Blidy, które chwaliły korupcję, które mówiły, że bez łapówek nie da się funkcjonować w biznesie i moralną odpowiedzialność za tę śmierć ponoszą ci jej koledzy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, również pan Kalisz, również pan Miller, którzy nie reagowali na to uwikłanie pani Blidy.

 Monika Olejnik: A Kazimierz Kutz mówi – niewinną kobietę zabili, właśnie Ziobro i Kaczyński.

 Jacek Kurski: No to Kutz może sobie już mówić, nie wiem czy ktokolwiek w Polsce traktuje jeszcze poważnie wynurzenia pana Kutza, ale również pan Kutz ponosi moralną odpowiedzialność za to, że nie wyciągnął z tego uwikłania korupcyjnego pani Blidy, nie było żadnego nadużycia.

 Monika Olejnik: Ja wiem, a IV RP była najlepszym fragmentem RP.

 Jacek Kurski: W IV RP do pani Blidy wchodziło czterech funkcjonariuszy ABW w ramach szerszej realizacji rozprawy z aferą węglową...

 Monika Olejnik: Zmieniali kurtki, dziwnie się zachowywali, nie przypomina pan sobie!?

 Jacek Kurski: W obecnej RP, niezależnie od numeru, jaki zostanie jej nadany, ośmiu funkcjonariuszy ABW wchodzi do 25-letniego studenta, który prowadzi krytyczny blog wobec władzy, to jest różnica standardów.

 Monika Olejnik: Tak, ale tak, tylko że ...

 Jacek Kurski: Wtedy ABW służyło do rozprawy z korupcją, dzisiaj ABW służy do walki politycznej.

 Monika Olejnik: Tak, tylko że wtedy zakończyło się śmiercią, a tu nie kończy się śmiercią i są wszyscy oburzeni tym, że ABW przekracza prawo.

 Jacek Kurski: Nie pani redaktor, wtedy...

 Monika Olejnik: Ja sobie przypominam, jak ścigano Huberta, który źle się wypowiedział o panu prezydencie Lechu Kaczyńskim, niech pan sobie też przypomina takie historie, czasami jest tak, jak pan wie, że organa ścigania, coś im się miesza i chcą wyprzedzać myśli władzy, a czasami władza nie myśli o tym, czy pan, zna pan Donalda Tuska, czy pan uważa, że Donald Tusk...

 Jacek Kurski: Ale pani już trzeci wątek zaczyna, a nie mogę odpowiedzieć na dwa poprzednie.

 Monika Olejnik: Ale proszę powiedzieć, czy – zna pan Donalda Tuska, czy wyobraża sobie pan, że Donald Tusk chciałby żeby zamykali ludzi za to, albo osądzali za to na przykład, że ktoś mówi „je... rząd”, „je” trzy kropeczki, rząd.

 Jacek Kurski: Dobrze, ale to Donald Tusk nadzoruje służby, które wchodzą o 6.

 Monika Olejnik: I sądy też?

 Jacek Kurski: O 6. rano, a sądy no żyją w pewnym klimacie poprawności politycznej, która tę władzę chroni.

 Monika Olejnik: Czy pan uważa, że sądy w Polsce nie są niezależne? Są zależne?

 Jacek Kurski: Ale wracając, ja nie wierzę, nie wierzę w niezależność polegającą na tym, że w 89 r. sądownictwu bardzo podległemu komunistycznemu reżymowi oświadcza się, że teraz jesteście niezależni, jesteście niezawiśli no i od tego czasu oni są niezawiśli, nie. Zawsze...

 Monika Olejnik: Boże, minęło 20 lat to już chyba jacyś nowi przyszli!

 Jacek Kurski: Tak, 20 lat, ale pewne nawyki i w prokuraturze, czy w służbach, czy w sądownictwie się nie zmieniły, IV RP i Prawo i Sprawiedliwość właśnie chciało odejść od tego, właśnie chciało odejść żeby przywrócić wymiar sprawiedliwości społeczeństwu. Szkoda, że media cały czas, cały czas nadają tę narrację kłamliwą na temat pani Blidy, bo można odczytać z wrażenia nawet, jakie sprawiają pani pytania, że to Kaczyński z Ziobrą wskoczyli z koltami i rozstrzelali niewinną kobietę, nie.

 Monika Olejnik: Nie, oni tylko mieli takie słynne swoje narady.

 Jacek Kurski: Państwo IV RP walczyło z korupcją i w ramach tego kobieta popełniła, która była w uwikłaniu korupcyjnym, i której w to złe uwikłanie pozwalali koledzy z SLD i również pan Kutz, popełniła samobójstwo. W związku z czym to jest różnica między nami, a nimi, myśmy walczyli z korupcją, oni walczą z wolną i niezależną opinią publiczną. To oni przysyłają ośmiu ludzi ABW a my czterech.

 Monika Olejnik: No właśnie, a proszę powiedzieć, czy opinia publiczna chce mieć zamknięte usta, czy opinia publiczna chce mieć straszny rząd, są nowe badania i okazuje się, że Platforma Obywatelska ma rekordową przewagę nad PiS, co się dzieje, 49, aż 49 proc. poparcia?

 Jacek Kurski: I żeby zakończyć ostatni wątek zaraz pani na to odpowiem, to mamy jak nam się pięknie w drzazgi rozsypał, rozsypała narracja pod tytułem sojuszu PiS z SLD. Ja mam nadzieję, że po wolcie pana Kalisza, Napieralski wyrzuci teraz Kalisza za to, że tak godzi w sojusz PiS – SLD. A mówiąc poważnie, warto żeby media przy tej okazji odszczekały te brednie na temat sojuszu PiS z SLD. Mam wrażenie, że bardziej, że bliżej jest do sojuszu Platformy z SLD...

 Monika Olejnik: Nie, ja przypominam sobie, jeżeli pan...

 Jacek Kurski: ...i Jacek Kurski rozpaczliwie się teraz odżegnuje od raportu Kalisza to właśnie dlatego.

 Monika Olejnik: ...to może pan poprosi swojego prezesa żeby odszczekał dobre słowa, które słał w kierunku SLD, w kierunku Józefa Oleksego w czasie kampanii prezydenckiej, może pan poprosi swojego kolegę Adama Hofmana żeby odszczekał słowa, że widziałby koalicję między PiS a SLD, skoro pan używa takich słów o szczekaniu i odszczekiwaniu, a ja...

 Jacek Kurski: Nie wypowiadałem tych słów, nie będę niczego odszczekiwał.

 Monika Olejnik: Dobrze, to chciałam pana prosić o refleksję na temat przewagi Platformy Obywatelskiej nad PiS.

 Jacek Kurski: No to jest tak, że media w Polsce wszelkie klęski Donalda Tuska przedstawiają w sposób, który jest dla niego korzystny.

 Monika Olejnik: Czyli to dziennikarze?

 Jacek Kurski: Cokolwiek, mówię media, ogólny klimat, cokolwiek Tusk schrzani jest przedstawiane tak, nawet jak schrzani autostrady, nawet jak schrzani stadiony jest przedstawiany tak, że teraz Tusk się martwi, Tusk się zdenerwował, ludzie widzą Tuska, który...

 Monika Olejnik: Marszczy się...

 Jacek Kurski: ...marszczy się, marszczy brew, Tuska, który wizytuje stadiony, który wygraża Covecovi...

 Monika Olejnik: Wizytuje fabryki.

 Jacek Kurski: Media pokazują, jak bardzo Tusk się stara, jest aktywny.

 Monika Olejnik: A ludzie w to wierzą i chcą go.

 Jacek Kurski: A ludzie, a ludzie mogą niestety mogą w to wierzyć. Po drugie, drugim elementem jest odtwarzanie wojny z Prawem i Sprawiedliwością, w wyborach samorządowych, ostatni wątek.

 Monika Olejnik: Musimy przejść na inną stronę, gdyby pan założył słuchawki, musimy przejść na drugą stronę.  

 Jacek Kurski: Zaraz zakładam.

 Monika Olejnik: Ja tylko panu powiem, że już przechodzimy na drugą stronę i wbrew temu, co pan prezes Kaczyński mówi, że „Titanic” tonie, jakoś on nie tonie, posłuchajmy tego...

 Jacek Kurski: Oj tonie, oj tonie, już góra lodowa  

 Monika Olejnik: Słuchamy razem, pośpiewamy? „Titanic” tonął, to też orkiestra grała, no panie Jacku, śpiewamy... nie?

 Jacek Kurski: Ja nie znam, nie znałem tej

 Monika Olejnik: Nie znał pan tego szantu, ja też nie.

 Jacek Kurski: Ładne.

 Monika Olejnik: Ładne, prawda? Ale chyba ten „Titanic” nie tonie.

 Jacek Kurski: Jesteśmy jeszcze na dużym radiu, czy już...

 Monika Olejnik: Jesteśmy jeszcze na dużym radiu, największym Radio ZET, siłą.

 Jacek Kurski: To „Titanic” tonie i Polska się o tym dramatycznie przekona.

 Monika Olejnik: Oby nie, jednak nie chcijmy żeby Polska tonęła.

 Jacek Kurski: Przykład, przykład pani Moniko przykład z ostatnich dziesięciu dni. Tusk wyprzedaje 10 proc. PZU żeby ratować budżet, który doprowadził do ruiny i to w sytuacji, kiedy, gdyby poczekał dwa tygodnie byłoby 220 milionów dywidendy, z walnego zgromadzenia ekstra z tych akcji do skarbu państwa, to jest...

 Monika Olejnik: Jak ja bym chciała żeby Jacek Kurski był ministrem finansów, a niestety jest tylko aż eurodeputowanym, Monika Olejnik...

 Jacek Kurski: To jest, to jest zachowanie, pani redaktor, to jest zachowanie pijaka, który wyprzedaje srebra rodowe, po to tylko i żeby na oczach sterroryzowanej rodziny kupić sobie...

 Monika Olejnik: Mam nadzieję, że pan trzyma swoje srebra rodowe, zetnews Jacek Kurski i Monika Olejnik.

Monika Olejnik: Ale nie, poza mediami, proszę powiedzieć, no nie jest tak, bo są takie media, to nie jest tak, że wszystkie media chwalą rząd, no nie ma tak, panie pośle.

 Jacek Kurski: Są, ale pani redaktor decyduje klimat ogólny. Gdyby ...

 Monika Olejnik: No przecież jakie bącki dostał Tusk za autostradę, za A2, jakie bącki dostaje Grabarczyk.

 Jacek Kurski: No bącki, ale jest to przedstawiane jako, w kontekście takim, że no nie jego wina, no Chińczycy.

 Monika Olejnik: Dobrze, ale to co pan radzi Prawu i Sprawiedliwości żeby się, nie odbiło, bo 20 parę procent to jest bardzo dużo, ale żeby szło w górę, co by pan radził prezesowi Kaczyńskiemu.

 Jacek Kurski: To co zawsze, no trzeba docierać z przekazem na temat realnych spraw ludzi, drożyzny, wykluczenia społecznego, biedy, braku dostępu do mieszkań, do edukacji, braku dopłat, równych dopłat dla rolników, natomiast my jesteśmy wpychani w schemat i w takie wąwozy, które są dla nas niekorzystne, robi się z nas partię jednego tematu, partię smoleńską. Jak robimy znakomity raport, jak robimy naprawdę bardzo dobry raport, nie wiem czy pani go przejrzała, na temat stanu państwa, wyciąga się jedno zdanie.

 Monika Olejnik: Chodzi panu o raport Jarosława Kaczyńskiego.

 Jacek Kurski: Tak, jedno zdanie...

 Monika Olejnik: Jestem pod dużym wrażeniem i uważam, że ten raport powinien być wysłany do wszystkich gratis, naprawdę, pod dużym wrażeniem jestem tego raportu.

 Jacek Kurski: Tak, profesjonalny, dobry raport, dobra diagnoza Polski, jedno zdanie i w ogóle nikt nie mówi o raporcie, tak to działa pani redaktor. W wyborach samorządowych Platforma dostała 30 proc.

 Monika Olejnik: Ja uważam, że za słabo PO wykorzystuje ten raport, ten raport to jest arcydzieło, ja mówię poważnie.

 Jacek Kurski: Proszę propagować szerzej to arcydzieło. W wyborach samorządowych Platforma dostała 30 proc., od tego czasu zhańbiła Polskę raportem MAK, czy brakiem reakcji na raport MAK, doprowadziła do potwornej drożyzny, po podwyżce VAT, zawaliła kolej, zawaliła stadiony, zawaliła autostrady, wchodziła do antykomora, nadużywała władzy i ma mieć 49, nie sądzę żeby miała 49.

 Monika Olejnik: Może to jest pewnie przeszacowane.

 Jacek Kurski: Ale to, co jest w politologicznie ważnym, a ważkim argumentem jest to, że w wyborach samorządowych nie zadziałał efekt anty-PiS, znaczy po wyjściu PJN PiS wydawał się tak słaby, tak rozłożony na łopatkach, że elektorat Platformy się zdemobilizował. To uświadomiło Platformie, jak bardzo trzeba wzbudzać tę antynomię PiS z Platformą, bo bez tego się nie wygra, stąd widzimy teraz te wściekłe ataki na Prawo i Sprawiedliwość żeby ożywić tę część anty-PiS.

 Monika Olejnik: A jak pan ocenia obecność Joanny Kluzik-Rostowskiej w ramionach Platformy Obywatelskiej?

 Jacek Kurski: No to jest, nie ukrywam, jeden z najbardziej żałosny spektakli ostatnich 22 lat, widziałem w życiu różne transfery, ale tak żeby wyprowadzić grupę kolegów, przyjaciół na bardzo cieniutki lód i złapać drabinki z helikoptera i samemu się zerwać do góry, a ludzi zostawić na tym lodzie żeby poszli na dno, to czegoś takiego nie widziałem. Nie widziałem przypadku, żeby w dziewięć miesięcy w jednym czerwonym kubraczku obskoczyć trzy różne partie, no to będzie absolutny...

 Monika Olejnik: Pan dzisiaj ma czerwony kubraczek, dokąd pan skoczy, do Brukseli, tak?

 Jacek Kurski: O 9.25 mam samolot, nie wiem jak się przebiję przez....

 Monika Olejnik: No, ale pan też, przecież był pan w LPR, w różnych partiach pan był, nie jest pan człowiekiem jednej partii.

 Jacek Kurski: Tak, ale to zawsze był wybór, jednak wybór mniej więcej tej samej, tego samego miejsca ideowego na scenie politycznej.

 Monika Olejnik: Wie pan, ale dla mnie żenującym również było to, jak Joanna Kluzik została wyrzucona z klubu PiS, osoba, która doprowadziła do takich, do takiego wyniku wyborczego Jarosława Kaczyńskiego.

 Jacek Kurski: Właśnie ona w to uwierzyła, ona właśnie w to uwierzyła.

 Monika Olejnik: Ale co, to były złe wyniki? Jakoś PiS nie ma do tej pory takiego wyniku, jak Jarosław Kaczyński miał w wyborach.

 Jacek Kurski: Pani redaktor, no miał wyniki, bo wygrywał wybory prezydenckie Prawo i Sprawiedliwość i parlamentarne też.

 Monika Olejnik: Ale ja mówię o Jarosławie Kaczyńskim, nie wygrał tych wyborów.

 Jacek Kurski: Ona uwierzyła w to, że 8 milionów głosów padło na Joannę Kluzik-Rostkowską, a nie na Jarosława Kaczyńskiego i to pokazało, jak bardzo to było złudne, jest z upadku Kluzik-Rostkowskiej jest tylko jedna szczęśliwa konkluzja, że jeszcze nie ma w Polsce tak, że TVN może założyć partię, i że ta partia się utrzyma, no. No partie telewizyjne jednak mogą pożyć parę miesięcy, a później odchodzą.

 Monika Olejnik: No jak widać partie PiS-owskie zakładane, znaczy niezakładane, ale też tak dmuchane przez TVP też się nie udało, pamięta pan, że PiS był mocno związany z telewizją publiczną, mamy tego widomy znak.

 Jacek Kurski: Nigdy, nigdy nie było tak

 Monika Olejnik: Widomy znak mamy tego, także...

 Jacek Kurski: To był rzadki okres w telewizji, kiedy ta telewizja była względnie obiektywna.

 Monika Olejnik: No nie, no niech pan się nie rumieni, proszę bardzo.

 Jacek Kurski: Proszę pooglądać tamtą telewizję.

 Monika Olejnik: No proszę bardzo, no względnie obiektywna, niech pan da spokój, no nie była, no nie była, była uwikłana, itd., itd.

 Jacek Kurski: Teraz mamy już niestety media władzy, media władzy, gdzie każda wtopa Tuska jest przedstawiana jako sukces, no to jest po prostu niebywałe.

 Monika Olejnik: Nie, nie ogląda pan Wiadomości, oglądam Wiadomości, to są, moim zdaniem teraz Wiadomości są raczej, należą do Grzegorza Napieralskiego.

 Jacek Kurski: Tego nie wiem, ale powiem pani...

 Monika Olejnik: A, to musi pan pooglądać.

 Jacek Kurski: Gdyby Prawo i Sprawiedliwość zrobiło konwencję w Ergo-Arenie to powiem pani jaki byłby przekaz. Najpierw byłby wielki śmiech z Ergo-Areny, jako wyboru miejsca triumfu, bo to jest pomnik nieudolności Platformy, ja jestem z Gdańska, akurat byłem w samorządzie, kiedy te projekty się kształtowały, hala miała kosztować sto milionów i miała być zbudowana w dwa i pół roku, kosztuje 500 milionów i budowali ją 10 lat, dłużej niż Rzymianie Koloseum. Koloseum przy pomocy koła i dźwigni.

 Monika Olejnik: Ale 10 lat temu rządziła Platforma Obywatelska, chyba się zakładała dopiero.

 Jacek Kurski: 10 lat temu na Pomorzu, rządziło środowisko Platformy Obywatelskiej, tak i w samorządzie województwa i w mieście.

 Monika Olejnik: 10 lat temu? Tak? Ale 10 lat temu się dopiero założyła, no to jak mogła rządzić?

 Jacek Kurski: Bo ci sami ludzie rządzili.

 Monika Olejnik: A, ci sami ludzie.

 Jacek Kurski: Adamowicz, Karnowski na pewno, więc gdyby był...

 Monika Olejnik: Adamowicz wtedy rządził, 10 lat temu.

 Jacek Kurski: Oczywiście, no jasne.

 Monika Olejnik: On tak długo jest prezydentem?

 Jacek Kurski: Adamowicz...

 Monika Olejnik: Chyba nie był prezydentem, 10 lat temu był?

 Jacek Kurski: Adamowicz w 98 roku został prezydentem, ten facet rządzi Gdańskiem już 13 lat.

 Monika Olejnik: Chyba nie dobrze rządzi, bo tam z pieskami jest problem, żeby z psem wychodzić na spacer.

 Jacek Kurski: Rządzi fatalnie. Więc gdyby PiS zrobił taką konwencję to byłaby jedna wielka, śmiech z Ergo-Areny. Gdyby PiS zrobił taką konwencję byłoby docieranie dlaczego w Sopocie Donald Tusk, znaczy gdyby był z PiS, poparł w wyborach prezydenckich faceta, który ma siedem zarzutów kryminalnych, w tym sześć korupcyjnych i co takiego tamten prezydent ma na Tuska, że Tusk tak bardzo się go boi – tego rodzaju byłyby przekazy, tego rodzaju.

 Monika Olejnik: No tak, ale teraz będzie w Krakowie, a gdzie teraz będzie PiS miał konwencję swoją.

 Jacek Kurski: Gdyby PiS, ostatnie zdanie, zrobił taką konwencję, jak w Ergo-Arenie to mielibyśmy przebicia w „Szkle kontaktowym” z triumfu woli Leni Rifensztal i to samo ujęcie panoramiczne, że dokładnie takie samo coś, śmiechu byłoby co po niemiara. Ponieważ to robi Platforma no to jest genialna, nowoczesna konwencja „ą, ę” bułkę przez bibułkę, albo byłby śmiech z pociągów, którymi jechali delegaci Platformy po pijaku i pociągi...

 Monika Olejnik: Ale było, ale było śmiechu.

 Jacek Kurski: Tak, a widziała pani felietony trzyminutowe w TVN, gdzie byłyby pokazywani ludzie, gdzie się tłoczą jak śledzie...

 Monika Olejnik: Ale niech pan się tak nie uzależnia od telewizji, niech pan czyta również prasę, trzeba czytać, trzeba czytać gazety są bardzo ważne, nie tylko...

 Jacek Kurski: Czytam, katuję się tą straszną gazetą...

 Monika Olejnik: Uważam, że to jest takie cudowne pismo, które wprowadza w błąd biedne dzieciaki, że się „rze” pisze przez „rz”, no.

 Jacek Kurski: Więc, mówię pani, że wszystko można przedstawić, tak, można inaczej, można obśmiać konwencję, że normalni ludzie tłoczą się jak śledzie w brudnych pociągach.

 Monika Olejnik: No dobrze, dobrze, czy to prawda, że został pan odsunięty od Jarosława Kaczyńskiego?

 Jacek Kurski: Ja, od Jarosława Kaczyńskiego!?

 Monika Olejnik: Że już pana nie chce słuchać.

 Jacek Kurski: A gdyby robił to PiS byłoby śmiech. Więc jest kwestia mediów.

 Monika Olejnik: Naprawdę nie chce pana słuchać, tak ktoś dziś napisał, że już nie chce pana słuchać Jarosław Kaczyński, że został pan odsunięty, że tylko teraz Hofman i Hofman.

 Jacek Kurski: Zawsze jak piszą coś źle o mnie w relacjach z Jarosławem Kaczyńskim to znaczy, że musi być odwrotnie.

 Monika Olejnik: Czyli będzie pan szefem na przykład kampanii wyborczej?

 Jacek Kurski: Tego nie wiem, tego nie wiem. To się rozstrzyga.

 Monika Olejnik: A chciałby pan?

 Jacek Kurski: Ja jestem zawsze gotowy pomóc mojej partii.

 Monika Olejnik: Patrzy pan na mnie jakbym była Jarosławem Kaczyńskim, nie jestem.

 Jacek Kurski: Wie pani, że ...

 Monika Olejnik: Dobra, na koniec chciałam się jeszcze dowiedzieć o pana Dubienieckiego, bo dzisiaj Rada Adwokacka ma określić czy pan złamał przepisy pan Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej.

 Jacek Kurski: A któż to jest, zapomniałem już.

 Monika Olejnik: Taki mecenas. I tenże mecenas powiedział dziennikarzowi żeby się od... i, że strzeli go w dziób, a to chodziło

 Jacek Kurski: Żeby się oddalili na znaczną odległość bez niepotrzebnej zwłoki.

 Monika Olejnik: Tak, tak, tak, że strzeli mu w dziób itd., a chodziło o to, że powiedział, że może sobie prowadzić kancelarię z panem M. albo z panem Słowikiem i to jego sprawa, czepiają się go?

 Jacek Kurski: Jego sprawa, nic mnie to nie obchodzi. No prywatna osoba, pan Dubieniecki, nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości, nie muszę się za niego tłumaczyć.

 Monika Olejnik: A szkoda?

 Jacek Kurski: Nie szkoda.

 Monika Olejnik: A szkoda, że nie ma Bielana i Kamińskiego w PiS?

 Jacek Kurski: Nie szkoda?

 Monika Olejnik: Och, to jednak wyszło wszystko z pana, nie lubił pan ich nigdy, bo zawsze byli pierwsi.

 Jacek Kurski: Zawsze lubiłem, natomiast oceniałem bardzo krytycznie, natomiast doceniałem pewne talenty, aczkolwiek nie one przesądzały o zwycięstwach, tylko w uzupełnieniu z talentami mówiącego te słowa dopiero.

 Monika Olejnik: Marzy pan o tym żeby Jarosław Kaczyński był premierem?

 Jacek Kurski: Ja myślę, że należy się.

 Monika Olejnik: Ojej, dlaczego pan tak westchnął.

 Jacek Kurski: Z zachwytu.

 Monika Olejnik: Aaaa...

 Jacek Kurski: No uważam, że Polsce by się to przydało, a również Jarosławowi Kaczyńskiemu należy się jedna, albo dwie kadencje pełnego takiego niezakłóconego premierostwa w Polsce, bo inaczej Polska w ogóle przestanie istnieć. No dzisiaj Polska jako państwo jest kompletnie demontowane. Nie wiem czy pani wie, że po prostu Tusk wycofuje państwo z wszelkiej odpowiedzialności za cokolwiek.

 Monika Olejnik: Dobrze, dziękuję, lecę obejrzeć nasze granice. Dziękuję bardzo.

 Jacek Kurski: Proszę obejrzeć granice.

 Monika Olejnik: Jacek Kurski był gościem Radia ZET.

 Jacek Kurski: Bo i z nimi też jest coraz gorzej.

 Monika Olejnik: Z Brukseli widać inaczej, dziękuję bardzo.

 Jacek Kurski: Proszę bardzo.

do góry
%s1 / %s2
- +