Gość Radia ZET: Janusz Palikot

Poniedziałek, 6 Lutego 2012
drukuj A A
Janusz Palikot Janusz Palikot

Gościem Moniki Olejnik był Janusz Palikot.

Gościem Moniki Olejnik był Janusz Palikot.

Posłuchaj programu

-:--

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Janusz Palikot, Ruch Palikota, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Janusz Palikot: Dzień dobry, dzień dobry, bardzo mi miło.

Monika Olejnik: Dyrektor Radia Maryja wzywa do niepłacenia podatków, wzywa katolików, mówi, że żyjemy w państwie totalitarnym – „jakby oni mogli to by mnie otruli, zamknęli w więzieniu, czy nie wiem co by zrobili”, a wszystko dlatego, że dyrektor Radia Maryja nie dostał koncesji na platformę cyfrową i co pan na to?

Janusz Palikot: Już dawno powinna być zabrana koncesja samemu Radiu Maryja i nie dlatego, że ja uważam rozgłośnie katolickie, czy zakony nie powinny mieć czasu, czy licencji, czy koncesji – powinny mieć. Tylko nie powinny łamać wydanej im koncesji. Koncesja społeczna, to jest taka koncesja, w której nie można robić reklam i uprawiać polityki, a już zwłaszcza jednostronnej polityki. Niestety w Radiu Maryja mamy permanentnie sytuację, w której są i reklamy i właśnie bardzo mocne, polityczne audycje.

Monika Olejnik: Ale sądzi pan, że katolicy pójdą za głosem dyrektora Radia Maryja i nie będą płacić podatków?

Janusz Palikot: I tak już nie płacą w Polsce, bardzo mało ludzi płaci abonament.

Monika Olejnik: Podatki, podatki, nie chodzi o abonament, abonament to premier mówił, a dyrektor Radia Maryja mówi o podatkach, podatki.

Janusz Palikot: No to tu się ojciec Rydzyk Tadeusz zawiedzie, jego polityczna intuicja, która mu zawsze podpowiadała mówić to co większość ludzi chce, a nie może zrobić, tym razem go zawiodła, no nie będzie tak, że ludzie nie będą płacili w Polsce podatków po wezwaniu Tadeusza Rydzka.

Monika Olejnik: Nie, myśli pan, że nie posłuchają go.

Janusz Palikot: Nie, znaczy autorytet Kościoła się sprowadza dzisiaj do możliwości wybicia zębów jakiemuś mieszkańcowi w czasie kolędowania na Dolnym Śląsku, co czytamy w dzisiejszym „Fakcie” i też widzimy zdjęcie, nie jest wprawdzie zachwycające, bo pobity przez księdza pokazuje brak tych zębów, ale mam nadzieję, że wezwania Tadeusza Rydzyka nie doprowadzą do tego, że skończy się właśnie na wybijaniu zębów kolejnym parafianom.

Monika Olejnik: Ale wie pan, ja nie wiem czy można wierzyć, że ten parafianin stracił zęby przez księdza.

Janusz Palikot: „Fakt” pokazuje po prostu człowieka, to jest rzeczywiście szokujące zdjęcie, dwa dolne zęby są wybite i wyraźnie pokazuje...

Monika Olejnik: Ale on nie miał najlepszego uzębienia, ten pan.

Janusz Palikot: No, ale trzyma w palcach te dwa, wbite zęby i drugim palcem z drugiej ręki pokazuje braki.

Monika Olejnik: No tak, ale jeszcze ojciec Rydzyk mówił tak, że Bronisław Komorowski daje pozwolenie na szatanistyczne orgie przeciwko krzyżowi pod pałacem.

Janusz Palikot: Nie, to się robi kabaretowe wszystko, rzeczywiście z Tadeuszem Rydzykiem, nie no...

Monika Olejnik: „Szatanistyczne orgie” nie przejęzyczyłam się.

Janusz Palikot: Bronisław Komorowski jest praktykującym katolikiem. Co tydzień w kościele, w przeciwieństwie do Jarosława i Lecha Kaczyńskich jest człowiekiem naprawdę zaangażowanym..

Monika Olejnik: No nie, Jarosław Kaczyński chodzi do kościoła, Lech Kaczyński też chodził do kościoła, a Lechowi Kaczyńskiemu niech pan da już spokój, naprawdę.

Janusz Palikot: Ale niech go pani kiedyś przepyta z, dobrze ale w każdym bądź razie atakowanie prezydenta, który jest praktykującym katolikiem przez księdza pokazuje do jakiej paranoi doszliśmy w Kościele, mamy kościół właśnie pisowski, mamy kościół platformiany, to nie jest żaden kościół Tadeusza Rydzyka, to są kościoły polityczne, które są powiązane z grupami biznesowymi, to jest rodzaj oligarchii w tych kościołach, a nie służby, do której Kościół został powołany.

Monika Olejnik: Ale nie ma, rzeczywiście tutaj mówi również dyrektor Radia Maryja jakoś tak strasznie był emocjonalny, mówił o Donaldzie Tusku, który się nawiedził dopiero po śmierci papieża i wziął ślub kościelny, właśnie o Bronisławie Komorowskim, który wykorzystuje Kościół, ale ja wiem, dajmy spokój.

Janusz Palikot: Znaczy powiem tak, jeśli Jan Dworak zabierze koncesję Radiu Maryja, Ruch Palikota poprze ten sposób działania, bo dawno już Rydzyk przekroczył wszelkie granice licencji, czy koncesji religijnej czy społecznej.

Monika Olejnik: Robert Biedroń uważa, że ojciec Rydzyk jest krzywdzony, Andrzej Rozenek uważa, że ojciec Rydzyk jest skrzywdzony...

Janusz Palikot: Tak, dlatego że w Ruchu Palikota jest bardzo silna frakcja, którą ja uznaję, pełnej takiej wolności, bez względu na to kto ma jakie przekonania, wolność jest wartością najwyższą. I nawet jeśli jakoś nadużywa czy łamie warunki koncesji Tadeusz Rydzyk, to zdaniem i Biedronia i Rozenka, który są takimi ultrawolnościowcami, powinno to być dopuszczalne w imię tej podstawowej zasady, że się nawet, jeśli ktoś przekracza, zabrania mu się czegoś i ogranicza się koncesję to się w sumie jakoś ten rynek kontroluje za bardzo.

Monika Olejnik: Janusz Palikot, Ruch Palikota, wczoraj premier spotkał się z siecią, można tak powiedzieć, tak, z siecią się spotkał pan premier i powiedział zdecydowanie, że nie wycofa podpisu z dokumentów ACTA.

Janusz Palikot: Tusk zaczął błaznować, stał się śmieszny. W piątek ogłosił, że nie ratyfikuje ACTA, wczoraj ogłosił...

Monika Olejnik: Czy zawiesi ratyfikację.

Janusz Palikot: Dobrze, zawiesi ratyfikację ACTA, ale część, oczywiście na tym polega ta manipulacja, że część opinii publicznej odebrała to jako nadzieję na to, że być może do ratyfikacji nie dojdzie i uwierzyła, tak jak i ja, bo trudno nie wierzyć premierowi własnego kraju, bo inaczej zwariujemy, uwierzyła, że premier ma realne, poważne zamiary zmiany swojego stanowiska, po czym odbyły się debata, w której przychodzi część, bo część zbojkotowała nie dając wiary premierowi, istotna część zbojkotowała to wczorajsze spotkanie, przychodzi część ludzi i jak się okazuje pada ofiarą cynicznej manipulacji i gry, po prostu w mataczenie przez Tuska, bo on ogłasza, że nie ma zamiaru wycofywać się pod podpisem w sprawie ACTA, co znaczy w takim razie ta konsultacja? Do czego mają doprowadzić te rozmowy, jeżeli nie ma szansy...

Monika Olejnik: Do przekonania premiera, że miał rację.

Janusz Palikot: No właśnie, to już między Tuskiem a Rydzykiem rzeczywiście robi się coraz mniejsza różnica. Ja nad tym ubolewam, ja po prostu nie wiem, co się dzieje z tym człowiekiem.

Monika Olejnik: Ale wie pan, gdyby pan poczytał co mówią prawnicy, zajmujący się polityką międzynarodową, sprawami międzynarodowymi to by pan wiedział, że nie ma czegoś takiego jak zawieszenie ratyfikacji. No nie ma czegoś takiego w prawie – zawieszenie ratyfikacji. No można namawiać, to co dzisiaj powiedział, to co powiedział naszemu reporterowi Jackowi Czarneckiemu Donald Tusk, że będzie namawiał do tego żeby przesłać ten dokument do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Janusz Palikot: No dobrze, ale jeśli premier coś takiego używa i nie wie co mówi, tak, bo premier w piątek powiedział zawieszam proces ratyfikacji ACTA, no wszyscy to słyszeliśmy, wszyscy to komentowaliśmy, jeśli premier nie wie co mówi, no to naprawdę poziom już niekompetencji, jakiegoś takiego niechlujstwa, niestaranności i też jakiegoś niesamowitego cynizmu, znaczy premierowi się wydaje, że on może w ciągu kilku dni zmieniać o 180 stopni, manipulować i rozwodnić ten proces, bo tak naprawdę dzisiaj widzimy, że to jest stara technika, polegająca na tym, że władza niby ustępuje, wciąga w pewien rodzaj dialogu, jak to nieraz było za komuny, prawda, po czym się okazuje, że męczy tą drugą stronę społeczną przewlekającymi się rozmowami, brakiem rezultatów i na końcu to się, ta energia społeczna protestu się rozmywa, bo część przyszła wczoraj, część nie przyszła, wszystko zostało podzielone, więc jest o po prostu ohydna manipulacja władzy.

Monika Olejnik: I premier mówi jeszcze na dodatek, że gdyby ten dokument był niedobry, to bym nie powiedział swojemu urzędnikowi, że ma podpisać, tak wczoraj powiedział.

Janusz Palikot: No to już jest kompletna kakofonia.

Monika Olejnik: Był pan w Brukseli?

Janusz Palikot: Byłem w Brukseli.

Monika Olejnik: Rozmawiał pan o ACTA?

Janusz Palikot: Tak, rozmawiałem.

Monika Olejnik: I ile osób pan przekonał do tego, że trzeba, że Parlament nie powinien ratyfikować.

Janusz Palikot: No, my nie mamy jako Ruch Palikota własnej reprezentacji w Parlamencie Europejskim.

Monika Olejnik: No, ale pan ma siłę.

Janusz Palikot: Tak i z wielkim entuzjazmem zostałem tam przyjęty i przez pana Martina Schultza, nowego szefa Parlamentu Europejskiego

Monika Olejnik: I rozmawiał pan z nim właśnie o dokumencie ACTA.

Janusz Palikot: Między innymi, rozmawialiśmy o wielu rzeczach, o jego ewentualnym przyjeździe do Polski 1 maja.

Monika Olejnik: Ale nie, nie o wielu, to proszę nie rozmydlać, o dokumencie ACTA i on się przekonał, przekonał pan go do tego, że należy, nie należy ratyfikować.

Janusz Palikot: Nie, nie przekonałem go do tego, natomiast powiedział, że w Niemczech narasta również protest przeciwko ACTA, akurat w Belgii, w Brukseli nie ma tak dużych protestów jak w Polsce, ale w kilku krajach są i jeśli sprawa, tak to był jego komentarz i sprawa uzyska pewną większą skalę europejską, to wtedy Parlament Europejski to również poruszy, dlatego tak ważna jest inicjatywa, którą szefuje Krystian Legierski w Polsce, zrobienia w siedmiu przynajmniej krajach, Czechy już wczoraj dołączyły, zrobienia po prostu odpowiedniej liczby podpisów przeciwko temu europejskiemu, znaczy za tym europejskim referendum w sprawie ACTA. Gdyby to się udało, gdybyśmy w ciągu kilku miesięcy zdobyli właśnie te podpisy w tych siedmiu krajach i my to popieramy, myśmy się do tego przyłączyli i będziemy dawali tutaj zbierali podpisy na rzecz tego w kraju, to mamy szanse na to, że Parlament Europejski się tym zajmie. I ja chętnie do tego wrócę, bo się umówiłem w marcu z Szultzem, kiedy będzie tu w Polsce, na rozmowę na ten temat.

Monika Olejnik: Nim przejdziemy na drugą stronę, którą nie wszyscy znają, to chciałabym żeby pan posłuchał przebój, który powstał wczoraj, po spotkaniu pana premiera.

„... ten jest kradziony, ten jest kradziony, ten jest kradziony, ściągajmy się, siedzę sobie w sieci, wszystko ściągam ja, Lesiu Ja, ja... i śmieję się”

Janusz Palikot: Ściągaj, niech żyją piraci, niech żyją piraci.

Monika Olejnik: To jest przebój z sieci, www.radiozet.pl, Janusz Palikot i Monika Olejnik.

Monika Olejnik: Dlaczego pan kpi z premiera, który dostał nagrodę, nagrodę tygodnika „Wprost”?

Janusz Palikot: Nie wiem, na mieście się rozeszła plotka, że nagrodę dostać miał ktoś inny.

Monika Olejnik: Czyli pan.

Janusz Palikot: Czyli ja, zanim przynajmniej czytelników „Wprost” od kilku osób związanych z gazetą o tym słyszałem. Ale redakcja ma prawo, zgodnie z regulaminem, dać nagrodę komuś innemu. A kpię z tego powodu, że no bardzo niefortunnie to wyszło, nie dlatego, że ja nie cenię zwycięstwa Tuska w poprzednim roku, uważam rzeczywiście, że to był jeden z największych sukcesów w ogóle w polskiej polityce i nawet liczyłem, tak jak wielu ludzi, na pozytywne rezultaty, jak widać się myliłem. Ale teraz, to co się dzieje w ciągu tego ostatniego miesiąca, kiedy Tusk no po prostu leci na łeb, na szyję w sondażach, popełnia błąd za błędem, no stało się to jakoś parodią samej tej nagrody. No dziwię się brakowi instynktu redakcji, jakby w tym momencie to wygląda na jakieś waflowanie władzy. To się źle skończy i dla gazety, ale przede wszystkim źle się skończy dla pewnych standardów, bo część ludzi po prostu już nie będzie wierzyła w to, że jakiekolwiek nagrody w naszym kraju mają charakter głosu opinii publicznej.

Monika Olejnik: To dlaczego dostał, z jakich względów?

Janusz Palikot: No nie wiem, mam nadzieję, że nie stoją za tym jakieś zlecenia z PKN Orlen i z PGNiG, inna działalność na zapleczu Jana Krzysztofa Bieleckiego, mam nadzieję, że tak nie jest.

Monika Olejnik: Czyli, nie rozumiem, o co chodzi.

Janusz Palikot: No nie wiem czym się kierował redaktor i cała redakcja, całe jury konkursu, no trzeba się ich pytać.

Monika Olejnik: Ale co, jakieś profity z tych...

Janusz Palikot: Znaczy, gazety żyją z reklam, „Wprost” zresztą w poprzednim okresie, kiedy było związane jeszcze z innymi właścicielami też dwukrotnie dawało swoją nagrodę Millerowi, premierowi, to jest zawsze bardzo niebezpieczne.

Monika Olejnik: Ale, ja pamiętam...

Janusz Palikot: Jeżeli gazeta, ale wie pani co...

Monika Olejnik: ...że tygodnik „Wprost” zawsze dawał premierom nagrody i premier Buzek dostawał nagrodę.

Janusz Palikot: Tak i czasami, jeżeli ktoś wprowadza na przykład jakieś reformy tak jak Buzek, czy Miller wprowadził Polskę do Unii Europejskiej w sensie formalnym, bo podpisał, to oczywiście ja to rozumiem. W jakimś tam sensie zwycięstwo drugi raz z rzędu Tuska też do tego kwalifikowało, no ale jest bardzo niebezpieczne, jeżeli gazeta opiniotwórcza daje nagrodę władzy. Bo jednak oczekujemy od gazet raczej krytycyzmu wobec władzy niż nadmiernego chwalenia.

Monika Olejnik: No, ale nie należy mu się za to, że wygrał dwa razy? W ciągu dwudziestolecia nie było takiej partii, która by dwa razy zwyciężyła wybory.

Janusz Palikot: Zgoda, tylko że...

Monika Olejnik: Zwyciężyła dzięki Tuskowi, no nie może pan mu tego odebrać.

Janusz Palikot: Pełna zgoda, też się wyrażałem o tym jak najlepiej i wiązałem z tym właśnie nadzieje, no ale przecież z drugiej strony, jeśli tylko chodziło o to żeby wygrać, znaczy przez cztery lata nic nie robiliśmy rządząc Polską żeby wygrać drugi raz z rzędu wybory i zaraz po wygraniu tych drugich wyborów co i sam redaktor Lis oczekiwał, czego sam redaktor Lis oczekiwał na samym początku, w październiku, w listopadzie, że ta druga kadencja będzie kadencją prawdziwej zmiany. Tym bardziej, że premier jest przygotowany, klub jest przygotowany, wicepremier jest przygotowany, część ministrów pięciu czy sześciu najważniejszych ministrów...

Monika Olejnik: ...

Janusz Palikot: Sikorski, Rostowski, Siemoniak, Pawlak, Sawicki, najważniejsi ministrowie tego rządu są tymi samymi ministrami, co cztery lata temu, więc nikt nie może powiedzieć, że oni nie są przygotowani, nie mają praktyki.

Monika Olejnik: No tak, jest nowa pani minister Mucha, nowy pan Gowin.

Janusz Palikot: No dobrze, no ale jest kilku nowych ministrów, ja nie jestem wielkim entuzjastą pana ministra Gowina, mam nadzieję, że długo nie będzie tym ministrem.

Monika Olejnik: Pani Mucha?

Janusz Palikot: Pani Mucha, no zaczęła od fryzjera, jak wiadomo mieliśmy już jednego fryzjera w Polskim Związku Piłki Nożnej, który rozłożył ten sport, korumpując mecze. Mam nadzieję, że to tylko nieuzasadniona symbolika, że się nie skończy na tym samym, ale kilka decyzji, są albo wynikiem jakiejś skrajnej odwagi pani minister Muchy, albo braku odpowiedzialności, bo objęcie funkcji szefowej komitetu bezpieczeństwa Euro 2012, co było przedmiotem posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to jest tak ekstrawagancka decyzja, po prostu w historii piłki nożnej w Europie, nie było takiej decyzji, zawsze był minister spraw wewnętrznych. Ja rozumiem, że Tusk liczy na to, że pani piękna minister Mucha wyjdzie i zneutralizuje kiboli z różnych krajów świata swoją urodą, co oczywiście do pewnego stopnia może zadziałać, ale jeśli jednak dojdzie do ataku hakerów na portale udzielające różnych informacji w czasie Euro 2012, wymieniających bilety itd., jeśli dojdzie do jakiś złych warunków atmosferycznych, czerwiec od wielu lat zawsze była powódź...

Monika Olejnik: Ale był pan na tym spotkaniu, trzeba było powiedzieć nie.

Janusz Palikot: Byliśmy, ja mówiłem, Miller o tym mówił, powiem szczerze i sam prezydent Komorowski wyraził się w sposób taki, nie tak krytycznie może jak my, ale powiedział, że no jest zszokowany odwagą pani minister, mniej więcej tak brzmiała wypowiedź pana prezydenta Komorowskiego na tym posiedzeniu.

Monika Olejnik: A co będzie z uścisku Millera i Palikota na oczach Kwaśniewskiego?

Janusz Palikot: 15 lutego mamy, ma Leszek Miller podjąć ostateczną decyzję w sprawie 1 maja, tak się umówiliśmy z nim, więc zostawmy.

Monika Olejnik: Ale co, chcecie odwołać 1 maja.

Janusz Palikot: Nie, my nie, my robimy, my konsekwentnie robimy.

Monika Olejnik: Ale myślałam, że datę chcecie odwołać.

Janusz Palikot: Nie, w sprawie udziału Leszka Millera i SLD, czy idą z OPZZ czy z nami, ja się spotykam w tym tygodniu z prezydentem Kwaśniewskim, więc będę do końca z nim uzgadniał jego udział, zaprosiłem też Martina Schultza, mam nadzieję, że do tego spotkania dojdzie, chociaż on ma co robić.

Monika Olejnik: Ale Leszka Millera też, on też będzie na tym spotkaniu.

Janusz Palikot: Nie, spotykamy się we dwóch tym razem.

Monika Olejnik: A Leszek Miller z panem się nie chce spotkać.

Janusz Palikot: Nie, w zeszłym tygodniu żeśmy rozmawiali przez dwie godziny i ustaliliśmy właśnie, że on potrzebuje jeszcze do 15 lutego czas na dyskusję wewnątrz SLD o ostatecznym wzięciu lub nie, udziału.

Monika Olejnik: Ale chyba jest jakiś problem, no jest, ma być demonstracja 1 maja i o co chodzi, kto będzie ważniejszy na tej demonstracji?

Janusz Palikot: Nie, ja w ogóle zapowiedziałem, że oddaję, niech pierwszy występuje Miller, czy Kwaśniewski, ja mogę wystąpić jako ostatni na tym, nie mam żadnych tutaj... mnie chodzi o manifestację pewnej jedności, alternatywy nawet, bo nie chodzi o lewicę, ale alternatywy dla Platformy i PiS. Ja nie wiem o co chodzi. Bardziej myślę, że Leszek Miller tutaj cały czas jeszcze się nie poskładał wewnątrz SLD, bo tam sytuacja jednak po Napieralskim jest bardzo destrukcyjna i oni próbują sprawdzić, czy się im uda, czy zbiorą, czy będzie rzeczywiście jakiś postęp. No niech pani zobaczy, po wyborach z października tego roku wszyscy stracili – Platforma, PiS, SLD, jedyna partia, która zyskała w sondażach, niewiele, ale zyskała, to jest Ruch Palikota.

Monika Olejnik: Czy jest pan za eutanazją?

Janusz Palikot: Tak, chociaż to jest bardzo trudna kwestia, ona wymaga dłuższej debaty. O ile uważam, że społeczeństwo polskie jest przygotowane do z dnia na dzień, zmiany ustawy o aborcji czy o in vitro, bo żeśmy wiele lat dyskutowali na ten temat i mamy to za sobą, eutanazja jest po pierwsze nowym w ogóle zjawiskiem, także w Europie, w Polsce była bardzo krótka dyskusja, jest kilka rodzajów eutanazji. Znaczy nie można wprowadzić po prostu tego jako powszechnej zasady, żeby wykluczyć jakieś samobójstwa, jakąś nieuczciwość w pomocy itd., itd., no to będziemy to organizowali jako Ruch Palikota w sejmie. Ja codziennie prawie dostaję wstrząsające listy różnych ludzi w Polsce na temat tragicznej sytuacji właśnie rodziców, czy na ogół jednego rodzica, opiekujących się dziećmi pozostającymi albo w śpiączce, albo w jakiejś ciężkiej chorobie. Są choroby, które są niewyobrażalne, zanik mięśni, duszenie się po prostu, matki tego nie są w stanie akceptować i mają po prostu z miłości biorącą się potrzebę ulżenia w cierpieniu tym dzieciom. I to jest realny problem, my od niego nie uciekniemy. Oczywiście z postacią najbardziej takiej lekkiej formy eutanazji, którą stosował papież, jest odmówienie po prostu pomocy medycznej, to jest tak zwana bierna eutanazja. Ona powoduje to, że się skraca swoje życie poprzez nieużywanie...

Monika Olejnik: No tak, ale trzeba mieć świadomość żeby powiedzieć, tak?

Janusz Palikot: Właśnie, ale dużym, bardzo ważnym zagadnieniem jest to, że ktoś nagle w wypadku samochodowym, czy innym, traci przytomność i pozostaje bez tej przytomności przez lata i nie sporządził testamentu, bo jeżeli sporządził testament jeszcze za życia, co też nie jest w Polsce uregulowane, a to wydaje mi się, że można by uregulować, ale jeśli nie sporządził testamentu życia trzeba ustalić całą, dosyć skomplikowaną procedurę dojścia do tego żeby nie było nadużyć. No i – no wielcy ludzie tego świata, Zygmunt Freud popełnił samobójstwo, bo nie mógł znieść bólu spowodowanego rakiem krtani, możemy wymienić nazwiska najbardziej znanych ludzi na świecie, którzy byli wybitnymi umysłami, ludźmi etycznymi, mającymi pełną świadomość tego, co robią. Jest w ogóle, zdaniem części filozofów, w samobójstwie coś takiego przewrotnego, co z jednej strony jest tragiczną, właśnie, bo odbierającą raz na zawsze życie decyzją, a z drugiej strony jest jakby takim fundamentem człowieka. Znaczy jeżeli człowiek w bólu, cierpieniu nie może sobie sam ulżyć, bo jest to jakoś potępiane, no to znaczy, że jakoś nie ma wolności. I też, przy całej jakby kwestii cierpienia i bólu, pisał o tym świetnie oczywiście Ciolan (?) i Camus, ale już pomijając te wątki czysto filozoficzne, bo samobójstwo samo w sobie jest gdzieś w sposób zasadniczy z ludzką wolnością, to jest kwestia cierpienia niewyobrażalnego. I od cierpienia nastolatka, który stracił dziewczynę, czy straciła chłopaka i nie może...

Monika Olejnik: Do cierpienia...

Janusz Palikot: Do cierpienia człowieka po prostu, któremu zanikają mięśnie i się dusi, prawda, to jest ogromna różnica. I te wszystkie przypadki trzeba uregulować.

Monika Olejnik: A aborcja według pana powinna być.

Janusz Palikot: Całkowicie dopuszczalna z powodów społecznych, oczywiście też po jakiejś konsultacji typowej, jak się przyjmuje w większości krajów, czyli spotkanie dwukrotne przynajmniej z lekarzem, jest jakiś termin, który akurat wyznaczają lekarze, do którego to nie zagraża życiu matki, więc trzeba się trzymać tego terminu. Ja się nie wdaję w to, czy to ma być po tylu, czy po iluś tygodniach,

ale do któregoś tam momentu, który wskazują medycy powinniśmy dać taką wolność i uważam, że taką wolność, myśmy zresztą złożyli projekt pani redaktor, jest projekt Wandy Nowickiej złożony, jeden z szesnastu projektów Ruchu złożony, liberalizujący właśnie tak daleko tą ustawę.

Monika Olejnik: Wanda Nowicka będzie mi się kojarzyła z Wisłocką.

Janusz Palikot: No przejęzyczyła się, ona jest osobą, która się strasznie denerwuje w takim publicznym wystąpieniu.

Monika Olejnik: Ale ona napisała o tym, to nie było tak, że powiedziała.

Janusz Palikot: Nie wiem, no...

Monika Olejnik: Tak myśli.

Janusz Palikot: Nie, nie, nie, no oczywiście, że tak nie myśli, no.

Monika Olejnik: Natłok myśli.

Janusz Palikot: Tak, a natłok myśli, może być natłok myśli. Ja żałuję, że się nie spotkałem z Wisławą Szymborską, bo żeśmy się umawiali jeszcze na spotkanie w tym roku, po właśnie wyborach i tak jakoś od listopada ona się nie czuła zbyt dobrze i nie doszło w końcu do tego spotkania. Żałuję, bo jak umiera poeta to naprawdę słowa tracą blask, jest jakieś takie, wszystko jest trochę mniej pozbawione, znaczy ma mniej sensu, bardziej bezsens. I no, tak to jest wielka, wielka przerwa zawsze.

Monika Olejnik: Na koniec chciałam panu przeczytać z „Sayco Logical Science(?)” – „prawicowcy są mniej inteligentni niż lewicowcy, a ludzie, którzy nie byli zbyt bystrzy w dzieciństwie, gdy dorosną staną się rasistami i homofobami”.

Janusz Palikot: Duży udział w tym ma też pedofilia i przemoc seksualna w rodzinie, jeżeli chodzi o prawicę, źródła nazizmu w dużym stopniu wzięły się z przemocy pedofilskiej w rodzinach i Hitlera i wielu innych ludzi. Nowy film, ta „Dziewczyna z tatuażem” pokazuje to, jak to było w Szwecji, dokładnie ten sam mechanizm, przemoc w takim kraju właśnie za zamkniętymi kotarami, gdzie się „Biała wstążeczka”, ten film austriacki ten sam mechanizm, we wszystkich tych krajach, w których nazizm uzyskał dużą pozycję to były kraje, w których przemoc seksualna wobec dzieci – rodziców, na ogół ojca wobec syna i córki...

Monika Olejnik: Dobrze, tak na koniec Suski to jest dla pana rasista?

Janusz Palikot: Suski? Tak, Suski jest dla mnie rasistą.

Monika Olejnik: I homofobem.

Janusz Palikot: I homofobem. I powinien być skreślony z życia publicznego, mam nadzieję, że tak będzie.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Janusz Palikot był gościem Radia ZET.

Janusz Palikot: Dzięki.

do góry
%s1 / %s2
- +