Gośc Radia ZET: Tadeusz Pieronek

Czwartek, 23 Lutego 2012
drukuj A A
Gośc Radia ZET: Tadeusz Pieronek Gośc Radia ZET: Tadeusz Pieronek

Gościem Moniki Olejnik w czwartek był biskup Tadeusz Pieronek

Gość Radia ZET: Tadeusz Pieronek

-:--

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest ksiądz biskup Tadeusz Pieronek, wita Monika Olejnik, dzień dobry

Tadeusz Pieronek : Witam panią redaktor.

Monika Olejnik: Księże biskupie, czy Kościół w Polsce jest atakowany, dyskryminowany?

Tadeusz Pieronek : No chyba nie tylko w Polsce.

Monika Olejnik: Ale w Polsce, w Polsce w jakich dziedzinach, gdyby ksiądz biskup mógł powiedzieć.

Tadeusz Pieronek : Proszę pani, właściwie w każdej, ale to nic nowego, dlatego że przecież myśmy się deklarowali jako chrześcijanie po to żeby cierpieć razem z Chrystusem. On nam niczego lepszego nie zapowiadał. I myślę, że te pretensje do świata, że jesteśmy nielubiani, że jesteśmy wykluczani, pewnie nie wszędzie i nie przez każdego, ale jednak jest to systematyczna działalność od dwóch tysięcy lat, temu się nie należy dziwić, to trzeba przyjąć w pokorze i nie wyciągać mieczy żeby walczyć, bo pokora jest ważniejsza i lepsza, lepszą bronią niż cokolwiek innego. Zapowiadano mnie tutaj, przynajmniej tę naszą rozmowę, jako kolędę u pani redaktor Olejnik, no ale kolęda się skończyła wczoraj.

Monika Olejnik: Wiemy, wiemy, wszystko wiemy, to był taki żarcik.

Tadeusz Pieronek : Ale teraz ja przychodzę z popiołem, ja przychodzę z popiołem.

Monika Olejnik: No właśnie, będziemy sobie posypywać, wczoraj posypywaliśmy sobie głowy popiołem.

Tadeusz Pieronek : Nie, ja myślę, że to nasze malkontenctwo, zresztą nie tylko w Kościele, ale w całym społeczeństwie to jest rzecz bardzo niepoważna i bardzo szkodliwa. Myśmy się powinni cieszyć z tego wszystkiego, co mamy, a mamy naprawdę wiele rzeczy. I ta, inny nastrój gdybyśmy wprowadzili go w życie społeczne, w nasze rodziny, no naprawdę ożywiłby nas i dałby nam dużą satysfakcję.

Monika Olejnik: Arcybiskup Michalik mówi, że Kościół jest atakowany przez środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie.

Tadeusz Pieronek : No nie tylko, no jest atakowany przez samego siebie, sam nie zdaje bardzo często egzaminu.

Monika Olejnik: Ale środowiska masońskie, księże biskupie, czy ksiądz to odczuwa?

Tadeusz Pieronek : Proszę pani, jeżeli jestem w Brukseli i w Strasburgu to tak. A bywam tam, w Parlamencie od czasu do czasu i spotykam się z opiniami, z faktami,które potwierdzają, że takie środowiska istnieją. No, ale to nie jest nic nowego, to przynajmniej od dwustu lat znamy. I myślę, że w pewnych rejonach świata to jestraczej folklor, a gdzie indziej jest to dosyć realna siła, chociaż tak podzielona między sobą, że chyba nie szkodliwa aż tak.

Monika Olejnik: A czy ta siła jest realna w Polsce, siły masońskie są realne w Polsce?

Tadeusz Pieronek : Nie, nie, ja tego w Polsce nie widzę. Natomiast ja myślę, że to jest pewna zbitka myślowa, uważa się, że ktokolwiek jest krytyczny wobec Kościoła, albo jest mu wrogi to to jest mason, liberał no i jest jeszcze kilka innych określeń, które zresztą bardzo często mnie są przypisywane. I można z tym żyć, nie przejmować się tym bardzo, bo często te oskarżenia są nieprecyzyjne, a zwłaszcza przypisywanie epitetów no to już nie jest żadna metoda.

Monika Olejnik: Księże biskupie czy nieprzyznanie telewizji „Trwam” koncesji na platformę cyfrową jest powodem do tego żeby wzywać Polaków, katolików do niepłacenia podatków, tak jak to czyni dyrektor Radia Maryja?

Tadeusz Pieronek : W ogóle wzywanie do niepłacenia podatków jest brakiem wyczucia, znaczy brakiem cnót obywatelskich i jeżeli Chrystus płacił podatki, to jest chyba najlepszy wzór, że trzeba je płacić, bo to jest dobro nas, wszystkich. Nasz uszczerbek osobisty, ale przeznaczony dla dobra wspólnego, więc absurdem jest i naprawdę wielką przesadą namawianie do tego żeby nie płacić podatków.

Monika Olejnik: Według księdza Rydzyka następuje dożynanie w Polsce, ksiądz biskup Mering z kolei wyraża oburzenie z tego powodu, że telewizja „Trwam” nie dostała koncesji, czy według księdza biskupa to jest specjalnie zaplanowane, to była decyzja polityczna Jana Dworaka?

Tadeusz Pieronek: Proszę pani, jeżeli ja słyszę, a tak jest, że telewizja „Trwam” to jest przecież oparta o fundację „Lux Veritatis”, fundację no raczej prywatną, bo gdyby ktoś zaglądnął do podpisów, jakie tam przy założeniu tej spółki istnieją, to jest tam dwóch panów i tyle. Jeżeli telewizja „Trwam” pożycza pieniądze od ojców redemptorystów, to znaczy, że redemptoryści nie mają z tym nic wspólnego. I nie wiem, ja się nie wypowiadam do końca, bo nie znam tematu w szczegółach, ale to są dość symptomatyczne wskazówki, z których można wnioskować, że możliwe, że nie spełnia tych warunków finansowych, które są wymagane przez telewizję.

Monika Olejnik: No właśnie, według biskupów jest to dyskryminacja katolickiej telewizji i tej publiczności, która chce oglądać telewizję.

Tadeusz Pieronek : No chwileczkę, ale katolicka telewizja to musiałaby być telewizja, która jest oficjalną telewizją Kościoła, nie ma takiej telewizji w Polsce.

Monika Olejnik: Czyli telewizja „Trwam” nie jest oficjalną telewizją Kościoła?

Tadeusz Pieronek : No, a proszę mi powiedzieć, gdzie ona była zatwierdzona, kiedy, ktoś się o to starał żeby...

Monika Olejnik: No w duszy biskupów, niektórych.

Tadeusz Pieronek : No to dusze bywają różne.

Monika Olejnik: Czyli, jak ksiądz biskup patrzy na te manifestacje, które były na Krakowskim Przedmieściu, „Donald matole, twój rząd obalą katole”.

Tadeusz Pieronek : Nie, ja myślę że, nie, to trudno się do tego odnosić. Sądzę, że jeżeli chodzi o same koncesje, no to trzeba być bardzo ostrożnym, bo łatwo tutaj popełnić jakąś pomyłkę i nie dostrzec pewnych wartości, które należałoby dopuścić do głosu. Tutaj jest, moje stanowisko jest jasne. Natomiast czy w szczegółach, czy w tym przypadku te poczynania telewizji mają swoje ugruntowanie prawne, tego nie wiem.

Monika Olejnik: Ale dziwi księdza biskupa zaangażowanie Prawa i Sprawiedliwości w to żeby ta telewizja dostała koncesję.

Tadeusz Pieronek : Nie dziwi mnie, dlatego że politycy bardzo często szukają rozmaitych środków, legalnych i nielegalnych żeby się wypromować. To jest gra od wielu już lat postrzegana w Polsce, zresztą nie tylko i takiej działalności nie popieram.

Monika Olejnik: No tak, ale to gra jest na dwie strony, ojciec Rydzyk gra z politykami, a oni z nim, ojciec Rydzyk mówi, że wszedł do sejmu i jest zaskoczony, bo afiszują się tam sodomici, homoseksualiści, transwestyci, aborcjoniści itp., itd.

Tadeusz Pieronek: No proszę pani porzućmy ten język, bo naprawdę takim stosunkiem do ludzi i do spraw niczego nie wywojujemy.

Monika Olejnik: A czym Kościół powinien wywojować większą liczbę wiernych w Kościele, to żeby ludzie nie odsuwali się od Kościoła?

Tadeusz Pieronek : No wie pani, to jest bardzo trudna sprawa, no trzeba wyczuć, trzeba przede wszystkim być autentycznym świadkiem Chrystusa i myślę, że to właściwie wystarczy. Jeżeli brak tego autentyzmu, w czymkolwiek, nawet w sposobie mówienia, a nie jest to łatwo znaleźć jakiś taki język, który docierałby do każdego i do starszego, który ma trochę poglądy tradycyjne, i do człowieka młodego, który ma zupełnie inny sposób myślenia. Trzeba znaleźć te różne języki, które docierają do człowieka, ale trzeba przy tym świadczyć, że to co się mówi, to płynie z serca i chociaż różne ludzie myślą i różnie wierzą, to ja mam przekonać do chrześcijaństwa swoją postawą, swoim życiem.

Monika Olejnik: Biskupstwa w Polsce to są dwory, a dwór i służba to fałszywa wizja - tak ksiądz biskup mówił.

Tadeusz Pieronek : No i podtrzymuję to, to jest prawda, no ja nie mówię, że wszystkie są dworami i wszystkie mają takie podziały, są ludzie bardzo ludzcy. Pamiętam, że kiedyś podczas Soboru, jednego z jednego biskupów polubiliśmy jako studenci i daliśmy mu takie określenie, że przekroczył bariery, to znaczy, że te bariery były. No i te bariery są, zresztą nie tylko w Kościele, no i w społeczeństwie, dyrektor to już jest ktoś, do którego nie wszyscy mają dostęp, nawet – ja wiem – brygadier, już nie wiem czy się nazywa ludzi, którzy prowadzą prace gdzieś tam na najniższym szczeblu prac fizycznych też musi być...

Monika Olejnik: A ksiądz biskup miał kiedyś dwór?

Tadeusz Pieronek : Czy miałem dwór?

Monika Olejnik: Tak, kiedyś.

Tadeusz Pieronek : Tak, myślę, że brałem udział w niejednym dworze i trzeba się z takich rzeczy leczyć, to znaczy uświadamiać sobie, że posiadanie jakiejś, pewnej władzy nie upoważnia do tego żeby oddzielać się od ludzi, którzy tej władzy nie mają, chociaż jest niebezpieczeństwo, że jeżeli się dopuści człowieka do tego, że tak powiem się skoleguje z tym, który ma władzę, to może ta władza na tym stracić. Ale, no tu trzeba umieć wypośrodkować, umieć być człowiekiem, w każdej sytuacji i umieć także być stanowczym wtedy, kiedy trzeba podejmować decyzję, która może nie być popularna.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, ksiądz biskup Tadeusz Pieronek był gościem Radia ZET.

do góry
%s1 / %s2
- +