31-latek wygrał z rakiem. Tak świętował, że spadł z klifu

24.11.2017 22:09

31-latek przez kilka miesięcy zmagał się z rakiem. Gdy lekarz powiedział, że udało się pokonać nowotwór, Anglik zaczął tak świętować, że w efekcie spadł z 15-metrowego klifu i zginął. Adam Fenton osierocił dwie córki.

31-latek wygrał z rakiem. Tak świętował, że spadł z klifu

fot. Twitter

Zagłosuj

Wierzysz w przeznaczenie?

Dla 31-latka wiadomość o tym, że ma chłoniaka, początkowo brzmiała jak wyrok śmierci. Nie mógł się pogodzić z tym, że jego córki mogą stracić ojca. Mieszkaniec Kornwalii poddał się leczeniu i po 9 miesiącach od diagnozy okazało się, że udało się pokonać raka.

Impreza roku

Wiadomość o powrocie do zdrowia tchnęła w Fentona nowe życie. Natychmiast spotkał się z kolegami w ulubionym barze. Jego narzeczona wiedziała, że gdy do tego dojdzie, puszczą im wszelkie hamulce. – Powiedziałam stanowczo, że jak mają iść razem pić, niech śpi poza domem – mówiła Carly Blackman.

Alkohol i kokaina

Mężczyznę ostatni raz widziano około 3:30 nad ranem, gdy opuszczał bar w Newquay. Rano jego ciało znaleziono u podnóży klifu. Okazało się, że Anglik spadł z 15-metrowej skały i zginął. Poza dużą ilością alkoholu, w organizmie wykryto także kokainę. Mężczyzna osierocił dwie córki w wieku 5 i 6 lat. W niedługim czasie planował też pobrać się ze swoją narzeczoną.

RadioZET.pl/BBC.com/DailyMail.co.uk/strz