Australijska polityczka znalazła dziecięcą pornografię u męża. Opowiedziała o tym w parlamencie

14.09.2017 10:33

Australijska polityczka Rachel Carling-Jenkins zdecydowała się na odważny ruch podczas obrad stanowego parlamentu. 

Australijska polityczka znalazła dziecięcą pornografię u męża. Opowiedziała o tym w parlamencie

fot. Twitter screen

Australijka znalazła na komputerze swojego męża pornografię dziecięcą. Od tego traumatycznego odkrycia minął rok. Teraz polityczka zdecydowała się opowiedzieć tę trudną historię na forum stanowego parlamentu w Victorii. 

- Życie moje i mojego syna się zawaliło - mówiła przejęta. Krok po kroku wyznała, co czuła od momentu odkrycia uzależnienia swojego męża aż do teraz. Wystąpienie trwało około 7 minut.

Rachel Carling-Jenkins pierwszy raz publicznie zabrała głos w tej sprawie. Jak mówiła, nie chciała utrudniać toczącego się śledztwa i wpływać na sprawę. 

- Jestem tu, by mówić w imieniu ofiar zbrodni, którą popełniła bliska mi kiedyś osoba. Mój mąż - zaczęła. Dodała, że wchodząc do polityki zobowiązała się "bronić praw niesłyszalnych i mówić w imieniu słabszych", dlatego też zdecydowała się wygłosić oświadczenie.

Australijka podkreśliła, że w momencie odkrycia dziecięcej pornografii, jej małżeństwo momentalnie się skończyło. To ona i jej syn dostarczyła dowody na policję. Wyznała, że podejrzała u męża chorobę psychiczną i starała się pomóc, potem jednak odkryła straszna prawdę. Odcięła się też od swojej przyszłości, zapowiedziała, że nigdy nie wróci do domu, który przechowuje tak okropne wspomnienia.

Przyznała, że stała się narażona na groźby i ostracyzm, wielokrotnie podkreśliła jednak, że zbrodnie męża nie są jej grzechami.

Australijka spotkała się z krytyką, że zamiast wspierać męża, postanowiła go "wydać". "To tylko pornografia. Nikogo nie skrzywdził" - brzmiały niektóre komentarze.

Carling-Jenkins dodała, że twarze molestowanych dzieci wryły jej się w pamięć.

RadioZET.pl/Melbourne News/KM