Buddyjski mnich zatrzymany. W klasztorze produkował metamfetaminę

17.02.2017 11:52

W Birmie policja aresztowała buddyjskiego mnicha. Według relacji służb w jego samochodzie i klasztorze znaleziono ponad 4 miliony tabletek metamfetaminy.

mnich diler

fot. screen/twitter

Mnich został zatrzymany w niedzielę w północnym stanie Rakhine, który graniczy z Bangladeszem. Miejscowe władze zostały ostrzeżone, że planuje on przemycić nielegalnie wyprodukowaną metę.

Departament do zwalczania przestępczości narkotykowej znalazł w samochodzie mnicha 400 tysięcy pigułek. Kolejne przeszukania w klasztorze aresztowanego doprowadziły do zabezpieczenia ponad czterech milionów tabletek metamfetaminy wartych blisko czterech milionów dolarów. W samochodzie mnicha znaleziono ponadto prawie osiemset dolarów w gotówce. 

- Nie jest to zwykły przypadek. Kiedy zostaliśmy poinformowani o zatrzymaniu mnicha byliśmy w szoku - powiedział Kyaw Mya Win, policjant z Township.

Birma jest jednym z głównych producentów metamfetaminy, która najczęściej trafia do krajów sąsiednich na południowym-wschodzie. Państwo to jest także drugim co do wielkości na świecie wytwórcą opium i heroiny.

Dyrektor generalny Ministerstwa Spraw Religijnych, Soe Min Tun przyznał, że mnich będzie musiał porzucić stan zakonny i stać się zwykłym człowiekiem.

RadioZET.pl/NBC/DG