Surfer przepłynął samotnie Ocean Atlantycki na desce z wiosłem

16.04.2017 21:27

Chris Bertish rozpoczął wyprawę w Maroko a zakończył na karaibskiej wyspie Antigua pokonując dystans 7,5 tys. kilometrów. Płynął na stojąco używając jedynie siły własnych mięśni. Całość zajęła mu ponad 3 miesiące. Dokonując tego 42-latek pobił wiele rekordów, jednak ważniejsze było uzbieranie prawie pół miliona dolarów dla chorych dzieci.

Surfer przepłynął samotnie Ocean Atlantycki na desce z wiosłem

fot. Facebook

Trudno uwierzyć w to, czego dokonał 42-latek z RPA. Chris Bertish wyruszył 6 grudnia z miejscowości Agadir w Maroko, by po 93 dniach dobić do brzegu na karaibskiej wyspie Antigua. Surfer każdego dnia wiosłował co najmniej 12 godzin. Aby móc tego dokonać, sam skonstruował deskę na której znajdowała się specjalna, wodoszczelna kabina do spania. Deska zbudowana została tak, aby w przypadku wywrócenia jej przez falę, sama stawała do odpowiedniej pozycji.

Chris Bertish 1

fot. Facebook

Wyprawą zainteresowała się duża grupa sponsorów, przez co udało mu się zebrać 490 tys. dolarów, które przekazał w całości na cele charytatywne.

7500 kilometrów

Chris Bertish przez cały dystans płynął sam, bez niczyjej pomocy. Zabrał ze sobą tylko niezbędny sprzęt, jedzenie, nawigację GPS, zestaw paneli słonecznych i sprzęt opatrunkowy. Ten ostatni przydał mu się kilkukrotnie, bowiem nie obyło się bez drobnych urazów barku, dłoni i kolan. Po drodze surfer musiał radzić sobie ze sztormem, wiatrem, wysokimi falami a czasami też z rekinami, które ciekawskie podpływały do deski.

Chris Bertish 3

fot. Facebook

93 dni bezustannej samotnej podróży

Najgorsza w tym wszystkim była jednak samotność, jak mówił, po ukończeniu swojej rekordowej podróży. W końcu po 93 dniach wiosłowania, rankiem 9 marca 2017 r. dobił do brzegu karaibskiej wyspy Antigua. Powitała go tam pokaźna grupa kibiców, fotografów i dziennikarzy, a ostatnie kilkanaście minut płynął w eskorcie łódek z ratownikami i fotoreporterami.

Chris Bertish 2

fot. Facebook

To, czego dokonał Bertish, nie udało się nikomu do tej pory. Przyglądając się jego wyczynowi nasuwa się pytanie – gdzie jest granica ludzkiej wytrzymałości fizycznej i psychicznej?

RadioZET.pl/supsurfer.pl/NYTimes.com/strz