Marsz poparcia w Paryżu: Francois Fillon nie rezygnuje z wyścigu wyborczego

06.03.2017 07:52

W niedzielę ulicami Paryża przeszedł marsz poparcia dla kandydatury Francoisa Fillona. Polityk, który jest oskarżany o fikcyjnie zatrudnienie żony w roli doradcy w Parlamencie, przeprasza i zapowiada, że nie wycofa się z walki o fotel prezydenta. 

Marsz poparcia w Paryżu: Francois Fillon nie rezygnuje z wyścigu wyborczego

fot. PAP/EPA

Wiec miał podreperować mocno nadszarpnięty wizerunek Filllona. Tym bardziej, że po ostatnich wydarzeniach związanych z oskarżeniami i przeszukiwaniem biura polityka, część zwolenników kandydata centroprawicy zaczęła go pospiesznie opuszczać. Wypowiadano się w tonie ewakuacji z tonącego okrętu. 

Zagłosuj

Czy Francois Fillon ma szansę zostać prezydentem Francji?

Na 5 tygodni przed wyborami prokuratura chce postawić Fillonowi kilkanaście zarzutów w związku z fikcyjnym zatrudnieniem żony. Przesłuchanie zaplanowano na 15 marca. 

Akcja "ocieplania wizerunku" zadziałała. Udało się na pewno na placu Trocadero - mimo kiepskiej pogody były tam obecne tłumy wiwatujących ludzi. Sam Fillon oczywiście przepraszał za zatrudnienie żony, ale też nie omieszkał zaatakować przeciwników politycznych i swoich kolegów ze sztabu. Konkretnie tych, którzy w ostatnich dniach go zostawili.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Na wiecu padały też obietnice o odbudowę kraju. Fillon mówił, że socjaliści "zepchnęli Francję na międzynarodowy margines i zrujnowali jej ekonomię". Polityk zobowiązał się do "podniesienia kraju z upadku". Obiecywał też totalną walkę z terroryzmem - na świecie i na miejscu, we Francji.

- Wobec islamskiego totalitaryzmu jestem totalnie zdeterminowany. Uważam, że każda osoba kontaktująca się z wrogiem powinna być skazana, bo Francja nie może być bazą czy zapleczem dla islamofaszyzmu - mówił Fillon.

RadioZET.pl/jc, KM