Gdy mdlała, oprawcy cucili ją w wodzie. Są zeznania 26-letniej Polki z Rimini

07.09.2017 20:01

Gdy gwałcona na plaży w Rimini Polka traciła przytomność, jej czterej oprawcy cucili ją w morzu, a potem kontynuowali znęcanie się. Reporterzy włoskiego dziennika "Corriere della Sera" podają, że dotarli do wstrząsających zeznań 26-latki.

Gdy mdlała, oprawcy cucili ją w wodzie. Są zeznania 26-letniej Polki z Rimini

fot. Archiwum Radia ZET

Zagłosuj

Nie ma szans na ekstradycję gwałcicieli. Przestępcy będą sądzeni we Włoszech i tam też odbędą karę . Czy zgadzasz się z decyzją włoskiego wymiaru sprawiedliwości?

Jak podaje „Corriere della Sera” polskie małżeństwo wybrało się na plażę. Siedzieli na ręcznikach i pili bezalkoholowe piwo. W pewnym momencie podszedł do nich młody mężczyzna żądając portfeli i telefonów. Po chwili polski turysta został uderzony z pięści w twarz, a zza napastnika wyłoniło się trzech mężczyzn.

Rzucili się na nią w czterech

Według opisu włoskiego dziennika, kobieta została powalona na ziemię. Najpierw została dotkliwie pobita, a następnie napastnicy chwycili ją za nogi i jeden z nich zaczął gwałcić. Oprawcy zamieniali się tylko miejscami, a dramat Polki trwał aż do czwartej rano. Gdy kobieta mdlała, gwałciciele cucili ją w wodzie i ponownie zaczynali…

Gdy mdlała, cucil w wodzie

W tym czasie jej mąż leżał nieprzytomny po tym, jak został ciężko pobity przez całą czwórkę. Gdy około godz. 4 rano oprawcy opuścili plażę, małżeństwo zostało zauważone na ulicy przez rumuńską prostytutkę, która wezwała pomoc. – Nigdy nie widziałam nikogo w takim stanie. Ona miała na sobie męskie ubrania, a on stał cały pobity tylko w bokserkach. Oboje płakali – relacjonowała kobieta.

Kongijczyk, Nigeryjczyk i rodzeństwo z Maroka

Cała czwórka napastników jest już w rękach policji. Pomysłodawcą całego napadu był uchodźca z Konga Guerlin Butungu, który został złapany, gdy jadąc pociągiem do Mediolanu, chciał przedostać się do Francji. Wcześniej dwaj bracia w wieku 15 i 16 lat, synowie imigrantów z Maroka sami stawili się na posterunku karabinierów nieopodal miasta Pesaro. Czwartym zatrzymanym jest 17-letni Nigeryjczyk.

Napastnicy usłyszeli już zarzuty ciężkiego rozboju, zbiorowej przemocy seksualnej i spowodowania obrażeń za co grozi we Włoszech do 20 lat więzienia.

Czy gwałcicieli należy karać surowiej? Weź udział w dyskusji w serwisie MAM ZDANIE.

RadioZET.pl/Corriere della Sera/NaTemat/strz