Gwałt na Polakach w Rimini. Mocne słowa sądu

14.02.2018 21:09

Okrutna przemoc i brutalność — to słowa z uzasadnienia wyroku 16 lat więzienia dla Kongijczyka, szefa bandy, która napadła na polskich turystów w sierpniu 2017 r. w Rimini. PAP otrzymała tekst wydanego w środę uzasadnienia wyroku sądu w tym włoskim mieście.

Gwałt na Polakach w Rimini. Mocne słowa sądu fot. PAP/EPA

Wszystko o sprawie gwałtu na 26-letniej Polce w Rimini na RadioZET.pl

Wyrok wobec 20-letniego migranta Guerlina Butungu, herszta czteroosobowej bandy, która dokonała dwóch gwałtów i kilku napadów w Rimini, zapadł 10 listopada. Obecnie ogłoszono jego liczące ponad 80 stron uzasadnienie.

Mowa w nim jest o wyjątkowo brutalnej, okrutnej napaści na dwoje młodych Polaków na plaży i wielokrotnym gwałcie. Podkreślono, że spośród trzech napadów ten na polskich turystów był „kulminacją” przemocy tego gangu.

Bita i wielokrotnie gwałcona 

Jak zaznaczył sąd, mężczyzna został ciężko pobity przez napastników, którzy przydusili go, wbijając mu twarz w piasek, co doprowadziło do ataku astmy. Kobieta, dodano w dokumencie, także została pobita oraz wielokrotnie, brutalnie zgwałcona i grożono jej butelką. Przywołano fragmenty orzeczenia lekarskiego na temat poważnych obrażeń odniesionych przez oboje i skutkach traumy, jakiej doznali.

W dalszej części uzasadnienia sąd w regionie Emilia-Romania zwrócił uwagę na to, że skazany szef gangu przypłynął do Włoch jako migrant z Demokratycznej Republiki Konga, gdzie toczy się wojna, a następnie był w kilku ośrodkach pobytu. Zauważono także, że Butungu „nie zdołał się zintegrować” we włoskim społeczeństwie. Miał natomiast dostęp do narkotyków i posiadał „dobra niewiadomego pochodzenia”.

Według sądu nie ma dowodów na to, że choć Butungu pochodzi z kraju ogarniętego wojną, ma za sobą doświadczenie dziecka-żołnierza, co sugerowali jego obrońcy, a także nie miał podstaw do ubiegania się o międzynarodową ochronę.

Przemoc i seks 

Stwierdzono u niego „silne zainteresowanie aspektami seksualnymi” oraz skłonności do przemocy, „której żadna tradycja kulturowa nie może nigdy usprawiedliwić” — orzekł włoski sąd.

Postawę sprawcy tych ciężkich, jak się podkreśla, czynów skonfrontowano z pomocą i opieką społeczną, jaką państwo włoskie gwarantuje przybyłym na jego brzegi migrantom.

W uzasadnieniu przywołane zostały listy od dwóch ofiar napaści, jakie przedłożył w sądzie ich pełnomocnik mecenas Maurizio Ghinelli. Sąd podkreślił, że konsekwencje, także psychiczne, tego, co im wyrządzono, będą długofalowe. Dlatego uznał, że należy im się odszkodowanie.

— To było dwoje beztroskich młodych ludzi na wakacjach we włoskiej miejscowości słynącej z morza, plaży i okazji do letnich rozrywek — dodał sąd w Rimini, zauważając, że ofiary napaści mówią o tym, że przeżyły „koszmar”. W uzasadnieniu mowa jest też o poważnej stracie wizerunkowej dla Rimini jako ośrodka turystyki.

Tekst ten został ogłoszony 6 dni po tym, gdy sąd dla nieletnich w Bolonii wydał wyrok po 9 lat i 8 miesięcy więzienia dla trzech pozostałych sprawców gwałtu i napadu na Polaków. To dwaj bracia w wieku 15 i 17 lat, synowie imigrantów z Maroka oraz 16-letni Nigeryjczyk.

RadioZET.pl/PAP/DG 

Oceń