Korea Północna grozi atakiem na agencje wywiadowcze USA i Korei Południowej

05.05.2017 15:21

Korea Północna ogłosiła w piątek, że do kraju dostali się "terroryści" wspierani przez amerykańską CIA i wywiad Korei Południowej w celu zabicia północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Pjonjang zagroził służbom wywiadowczym obu państw atakiem odwetowym.

Korea Północna grozi atakiem na agencje wywiadowcze USA i Korei Południowej

fot. screen/Twitter

Według północnokoreańskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego, na terytorium państwa przedostała się "grupa terrorystów" wspierana przez CIA i wywiad Korei Płd., by przeprowadzić atak terrorystyczny na Kim Dzong Una przy użyciu substancji biochemicznych, w tym radioaktywnych.

- Wytropimy i bezlitośnie zniszczymy do ostatniego terrorystów z amerykańskiej CI i południowokoreańskiej Narodowej Agencji Wywiadowczej - zagroził resort w oświadczeniu, opublikowanym w języku angielskim za pośrednictwem państwowej agencji informacyjnej KCNA.

Korea Północna buduje sztuczne wyspy na Morzu Żółtym Dowiedz się więcej Korea Północna buduje sztuczne wyspy na Morzu Żółtym

- Antyterrorystyczny atak w koreańskim stylu zostanie rozpoczęty od tego momentu, by zniszczyć wywiadowcze i spiskujące organizacje amerykańskich imperialistów i marionetkową klikę - napisano w oświadczeniu, nie wyjaśniając, na czym miałyby polegać te działania.

Prawdziwości oświadczenia wydanego przez władze w Pjongjangu nie udało się potwierdzić w niezależnych źródłach - podkreśliła południowokoreańska agencja Yonhap.

RadioZET.pl/PAP/DG