Kuriozalny wypadek na kolei. Lokomotywa nagle odłączyła się od wagonów

13.08.2017 17:30

Kuriozalna pomyłka na kolei. Na Słowacji pasażerowie jadący pociągiem pospiesznym do Bratysławy, nagle zostali sami na torach, a lokomotywa odjechała sama. Nową lokomotywę podstawiono dopiero po dwóch godzinach.

Kuriozalny wypadek na kolei. Lokomotywa nagle odłączyła się od wagonów

fot. flickr

Takiego przypadku na kolei nie było od lat. – Dla pasażerów nie stanowiło to zagrożenia, bo w pociągu bez lokomotywy zadziałał automatyczny system hamowania. Minęły jednak całe dwie godziny, zanim do pociągu, który utknął koło miasta Żarnovica w kraju bańskobystrzyckim, podstawiono nową lokomotywę – komentował sprawę rzecznik słowackich kolei.

"Zmęczenie materiału"

Pasażerowie udający się do stolicy kraju nagle zorientowali się, że ich pociąg zaczyna zwalniać. W tym czasie lokomotywa oddalała się już coraz bardziej, o czym jadący zorientowali się, gdy już stanęli w miejscu. – Powodem "usamodzielnienia się" lokomotywy mogło być zmęczenie materiału. Lokomotywę wycofano z eksploatacji i oddano w ręce ekspertów – tłumaczył rzecznik.

Odszkodowania dla pasażerów

Jak na razie nie wiadomo, czy wina leży po stronie motorniczego. Ma to zbadać specjalna komisja. Pasażerowie, którzy na przedmieściach miasta Żarnovica spędzili dwie godziny, mogą domagać się odszkodowania.

RadioZET.pl/PAP/strz