Frankfurt: Doniesienia o masowym molestowaniu w Sylwestra nieprawdziwe. "Bild" przeprasza

16.02.2017 09:17

Niemiecki tabloid "Bild" rozpisywał się o masowym molestowaniu kobiet podczas imprezy sylwestrowej we Frankfurcie. Dziennik miał dysponować wypowiedziami ofiar felernej nocy. Okazało się, że rzekome "ofiary" stanowczo dementują doniesienia gazety, a dziennikarze tego dnia nawet nie byli w mieście, żeby zrobić relację. Teraz "Bild" przeprasza. 

Frankfurt: Doniesienia o masowym molestowaniu w Sylwestra nieprawdziwe. "Bild" przeprasza

fot. Flickr

"Bild" opisywał dantejskie sceny, jakie miały rozgrywać się na ulicach Frankfurtu w sylwestrową noc kilka miesięcy temu. Pijane grupy uchodźców miały wzniecać zamieszki w mieście i molestować Niemki. Z uwagi na wydarzenia w Kolonii, kiedy też chodziło o przypadki molestowania kobiet przez obcokrajowców, doniesienia potraktowano poważnie. 

W lutym "Bild" zapowiadał, że ujawni swoim czytelnikom zeznania ofiar i traumatyczne wspomnienia z felernej nocy. 

Zagłosuj

Uważasz, że w Europie trwa niesprawiedliwa nagonka na uchodźców?

Jednak od początku sytuacja wydawała się podejrzana. Policja nie znalazła żadnych dowodów, świadczących o napastowaniu kobiet, nie było też zgłoszeń od ewentualnych ofiar, których wypowiedziami miał rzekomo dysponować "Bild". 

"Relacja była zupełnie bezpodstawna"

Gazeta.pl podaje za niemieckim portalem az-online.de, że już po 10 dniach było wiadome, że doniesienia są fałszywe, a artykuł opierał się na nieprawdziwych informacjach. Dodatkowo "Bild" powoływał się na wspomnienia kobiety, która nawet nie była tej nocy we Frankfurcie. 

Tabloid nie brnie w przegraną sprawę. Dziennikarze posypali głowę popiołem i przepraszają. Przyznają, że wydarzenia opisane w artykule nijak mają się do rzeczywistości. "Z żalem musimy stwierdzić, że opisane przez nas relacje rzekomych ofiar nie zostały potwierdzone przez policję i są zupełnie bezpodstawne" - czytamy na stronie gazety.

Teraz "Bild" czeka jeszcze śledztwo wewnętrzne. Gazeta chce dociec, jak doszło do przygotowania i (co najważniejsze) publikacji kłamliwego artykułu.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/KM