Szef Pentagonu gasi Trumpa. USA woli dyplomację od III wojny światowej

11.08.2017 07:38

Minister obrony USA Jim Mattis oświadczył, w związku z rosnącymi napięciami między Waszyngtonem a Pjongjangiem, że Stany Zjednoczone w relacji z Koreą Płn. skupiają się na dyplomacji. Podkreślił, że scenariusz konfliktu zbrojnego byłby "katastrofalny".

Szef Pentagonu gasi Trumpa: Skupiamy się na dyplomacji z Koreą Północną. Konflikt byłby katastrofą

fot. PAP/EPA

- Są rezultaty dyplomatyczne i chcę zostać przy tej dynamice - powiedział Mattis w rozmowie z dziennikarzami w Kalifornii. Podkreślił, że choć konieczne jest zapewnienie możliwości skorzystania z rozwiązań militarnych, gdyby zaszła potrzeba ich zastosowania, USA wolą dyplomatyczne podejście do Korei Północnej.

Trump: Niech Kim weźmie się w garść, albo będzie mieć kłopoty!

Wcześniej w czwartek amerykański prezydent Donald Trump powiedział, że jeśli Korea Północna "nie weźmie się w garść", popadnie w kłopoty, jakich kiedykolwiek doświadczyło niewiele krajów. Dodał, że Stany Zjednoczone "oczywiście" zawsze biorą pod uwagę negocjacje z Pjongjangiem, ale że negocjacje z tym krajem kończyły się fiaskiem przez ostatnie 25 lat.

Nawiązując do północnokoreańskich gróźb zaatakowania Guamu, Trump powiedział, że gdyby Korea Północna poczyniła jakiekolwiek kroki, "by choćby pomyśleć o ataku, miałaby powody do obaw". Z kolei we wtorek prezydent ostrzegał, że jeśli Pjongjang będzie dalej grozić Stanom Zjednoczonym, to spotka go "ogień i gniew, jakich świat nigdy nie widział".

Zagłosuj

Czy Korea Północna stanowi militarne zagrożenie?

ONZ zapowiada sankcje za głowice nuklearne

Korea Północna otwarcie zapowiada, że dąży do wyprodukowania pocisku balistycznego z głowicą nuklearną, który będzie zdolny dosięgnąć kontynentalnego terytorium USA. W sobotę Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nakładającą nowe sankcje na Koreę Płn. w związku z niedawnymi próbami międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM), z których najnowsza odbyła się 28 lipca. Dzień później północnokoreański przywódca Kim Dzong Un powiedział, że „całe terytorium USA jest w naszym zasięgu”.

RadioZET.pl/pap/maal