Atak nożownika w Hamburgu. Sprawca był znany policji jako islamista

28.07.2017 16:43

Jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych w ataku z użyciem długiego noża, do którego doszło w piątek w jednym z supermarketów w Hamburgu. Sprawca został zatrzymany - poinformował rzecznik policji Timo Zill. Motywy napastnika na razie nie są znane. - Jedna osoba odniosła ciężkie obrażenia - powiedział Zill.

Policja

fot. Twitter/Tanveer Mann

Uzbrojony w długi nóż kuchenny napastnik wtargnął po godzinie 15 do supermarketu sieci Edeka w dzielnicy Hamburga Barmbek. O godz. 15.11 do straży pożarnej napłynęły pierwsze zgłoszenia o zajściu. Powołując się na naocznych świadków, dziennik "Bild" podał, że napastnik krzyczał "Allahu Akbar".

- Stałam przy kasie, gdy zakrwawiony napastnik pojawił się obok mnie. Miał długi nóż. Bałam się, że zginę. Mężczyzna wyrzucił do góry ramiona, zawołał Allahu Akbar i wybiegł ze sklepu - powiedziała stacji telewizyjnej NTV jedna z klientek.

Po ucieczce z supermarketu sprawca nadal atakował przechodniów. Ścigający go świadkowie zdarzenia obezwładnili go, wspólnie z policjantami po cywilnemu, w pobliżu miejsca zdarzenia.

Jak pisze "Bild", związany mężczyzna umazany krwią został odtransportowany z miejsca przestępstwa policyjnym samochodem. Tabloid opublikował na stronie internetowej zdjęcie rzekomo pojmanego z głową zasłoniętą papierowym workiem. Policja potwierdziła, że mężczyzna jest lekko ranny.

Policja poinformowała, że sprawca działał sam i nie miał wspólników. Początkowo media pisały o poszukiwaniu drugiej osoby. Policja nie zidentyfikowała dotychczas sprawcy. Nieznany jest też motyw ataku. Zill zaznaczył, że śledztwo uwzględnia wszystkie możliwe wątki.

Berliński dziennik "Tagesspiegel" podał, powołując się na źródła w organach bezpieczeństwa, że napastnik był znany policji jako islamista, a do Niemiec przybył podając się za uchodźcę. Według wielu świadków, napastnik podczas ataku wznosił okrzyki "Allahu Akbar".

RadioZET.pl/PAP/MP