Tak zginął brat Kim Dzong Una. Do sieci trafiło wstrząsające nagranie

20.02.2017 13:55

Przyrodni brat Kim Dzong Una zginął na lotnisku w Kuala Lumpur. Do internetu wyciekły nagrania z monitoringu, które dokumentuje śmierć krewnego dyktatora.

Kadr z nagrania

fot. YouTube

Śledczy dysponowali nagraniem od kilku dni. Widać na nim Kim Dzong Nama w towarzystwie dwóch kobiet. Jedna z nich podeszła do niego oraz prawdopodobnie spryskała mu twarz toksycznym aerozolem. Zdania co do roli drugiej kobiety są podzielone. Śledczy uważają, że mogła odwracać jego uwagę. Po ataku mężczyzna prosił o pomoc ochronę lotniska. Nie miał wtedy jeszcze objawów zatrucia. Zmarł w karetce, transportowany do szpitala.

Media początkowo informowały o ataku strzykawką. Nic takiego nie widać na nagraniu. Według innej relacji, w karetce Kim Dzong Nam miał mówić właśnie o spryskaniu twarzy. Podczas ataku Nam był w drodze do Makau. Powód jego śmierci nie jest znany, ale mógł to być kolejny etap umacniania władzy w rękach Una.

Zagłosuj

Czy twoim zdaniem Kim Dzon Nam zginął w zamachu?

Kim Dzong Nam był najstarszym synem poprzedniego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila. Jego matką była Sung He Rim, urodzona w Korei Południowej aktorka. Nam od lat mieszkał za granicą. Niegdyś był postrzegany jako następca Kim Dzong Ila, ale miał narazić się ojcu, gdy w 2001 roku został zatrzymany na lotnisku w Japonii za posługiwanie się fałszywym paszportem. Twierdził wtedy, że chciał odwiedzić Disneyland.

Według Yonhapu, Kim Dzong Nam wyrażał sprzeciw wobec przekazania władzy Kim Dzong Unowi. W 2010 roku powiedział japońskiej telewizji Asahi, że jest przeciwny tej "sukcesji", ale zaznaczył, że ma nadzieję, iż Kim Dzong Un zrobi wszystko co w jego mocy, by polepszyć byt Koreańczyków z Północy. Zapewnił, że jest gotów mu pomagać za granicą.

RadioZET.pl/CNN/MaAl