Strzelanina w Teksasie: znamy ostatnie słowa napastnika

07.11.2017 11:02

Ujawniono ostatnie słowa, jakie przed śmiercią wypowiedział napastnik z Teksasu. 

Strzelanina w Teksasie: znamy ostatnie słowa napastnika

fot. PAP/EPA

Śledczy zajmujący się wyjaśnieniem okoliczności niedzielnej strzelaniny w kościele baptystów oświadczyli, że zamachowiec nie kierował się pobudkami ani religijnymi, ani rasistowskimi. Motywów tragedii doszukują się w problemach rodzinnych. Trudna sytuacja prywatna miała być związana z szorstką relacją z teściami. Teściowa uczęszczała do kościoła w Sutherland Springs, w którym mężczyzna otworzył ogień do wiernych. Jeszcze w dniu tragedii wysyłał smsy z groźbami. 

W niedzielę 26-letni Devin Patrick Kelley otworzył ogień w kościele baptystów. Zginęło 26 osób. Najmłodsza ofiara miała 18 miesięcy, najstarsza – 72 lata. Przed śmiercią Kelley wykonał ostatni telefon, do swojego ojca. Teraz policjanci z Teksasu ujawnili treść rozmowy, a właściwie jedno zdanie, które wypowiedział sprawca. - Jestem ranny. Nie przeżyję tego - powiedział. Niedługo potem umarł w wyniku poniesionych ran. 

Gubernator Teksasu Greg Abott powiedział w rozmowie z mediami, że Kelley miał problemy psychiczne i zostało mu odmówione pozwolenie na broń. Polityk mówił także o agresywnym usposobieniu. W przeszłości sprawca dopuszczał się też przemocy fizycznej na swojej żonie i dziecku. 

RadioZET.pl/Express.co.uk/KM