Trump mówi o WikiLeaks. Bardziej niż hakowanie obywateli, martwią go zabezpieczenia CIA

10.03.2017 07:57

Prezydent Donald Trump "jest poważnie zaniepokojony ujawnieniem informacji dot. bezpieczeństwa narodowego USA" - powiedział w czwartek rzecznik Białego Domu Sean Spicer. - Prezydent uważa też, że system ochrony informacji CIA jest przestarzały - dodał Spicer.

Trump mówi o WikiLeaks. Bardziej niż hakowanie obywateli, martwią go zabezpieczenia CIA

fot. Flickr

Zdaniem rzecznika Trumpa, system zabezpieczeń powinien być niezwłocznie zmodernizowany. Wypowiedź rzecznika Białego Domu była reakcją na informacje opublikowanie we wtorek przez demaskatorski portal WikiLeaks. Do sieci trafiło prawie 9 tys. stron tajnych dokumentów CIA dotyczących cybernetycznych metod szpiegowania.

Pytany podczas czwartkowej konferencji prasowej, czy "internetowy aktywista" kierujący WikiLeaks - Julian Assange, który od 2012 r. korzysta ze schronienia w ambasadzie Ekwadoru w Londynie - powinien trafić do więzienia, Sean Spicer odparł, że "stanowisko władz amerykańskich wobec Assange’a, który w przeszłości osłabił bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, pozostało niezmienione".

Zagłosuj

Czy uważasz, że twój sprzęt jest dobrze zabezpieczony?

Ministerstwo Sprawiedliwości USA ujawniło w 2015 r., że działalność Assange’a stanowi przedmiot śledztwa prowadzonego przez prokuratorów federalnych. Tymczasem Julian Assange, podczas internetowej konferencji prasowej w czwartek zapowiedział, że przekaże producentom urządzeń elektronicznych dodatkowe informacje o cybernetycznych metodach amerykańskiego wywiadu, aby w ten sposób zabezpieczyć ich produkty przed atakami.

Assange wyraził też w czwartek pogląd, że CIA straciła kontrolę nad swoimi tajemnicami, "swą katastrofalną niekompetencją" doprowadzając do ich ujawnienia. W reakcji na zarzuty Juliana Assange’a rzeczniczka Centralnej Agencji Wywiadowczej Heather Fritz Horniak stwierdziła w specjalnym oświadczeniu wydanym również w czwartek, że "Julian Assange nie jest bynajmniej ostoją prawdy i uczciwości". - Niezależnie od poczynań jego samego i jemu podobnych CIA będzie kontynuować swoją działalność, zbierając za granicą informacje wywiadowcze, by chronić Amerykę przed terrorystami, wrogimi państwami oraz innymi przeciwnikami - dodała.

Przedstawiciele CIA, którzy konsekwentnie odmawiają odpowiedzi na pytanie, czy dokumenty ujawnione przez WikiLeaks są autentyczne, zapewniają, że zgodnie z prawem CIA nie prowadzi działalności szpiegowskiej na terytorium Stanów Zjednoczonych i nie zbiera poufnych informacji na temat obywateli amerykańskich.

RadioZET.pl/PAP/MaAl