Trzy lata poszukiwań. Brama obozu śmierci w Dachau znaleziona

22.02.2017 18:32

Żelazna brama skradziona z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau wróciła na swoje pierwotne miejsce.

Dachau

fot. PAP/EPA

Brama ze słynnym na cały świat napisem ''Arbeit macht frei'' (praca czyni wolnym) zniknęła z obozu zagłady w Dachau w południowych Niemczech w 2014 roku. Po anonimowym zgłoszeniu na policję funkcjonariusze odkryli poszukiwany zabytek w Norwegii na parkingu przykryty szczelnie plandeką.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Jak dotąd nie ustalono, kto mógł stać za kradzieżą. Policja nie zatrzymała ani jednego podejrzanego w sprawie. Na ceremonii ponownego zamontowania bramy przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Dachau zaapelował do służb, aby przyspieszyły śledztwo.

- Jestem głęboko wstrząśnięty profanacją symbolu pamięci wszystkich ofiar obozu. Kradzież bramy była próbą usunięcia z pamięci wszystkiego, co symbolizuje napis  ''Arbeit macht frei'' - powiedział Jean-Michel Thomas.

Obóz koncentracyjny w Dachau powstał zaledwie dwa miesiąca po objęciu przez Adolfa Hitlera urzędu Kanclerza III Rzeszy w 1933 roku. Został wyzwolony przez wojska amerykańskie dwanaście lat później.

Brama w Dachau to nie pierwszy symbol skradziony z niemieckich obozów śmierci. W 2009 roku szwedzki neonazista ukradł dokładnie taki sam napis z obozu w Oświęcimiu. Sąd skazał go na dwa i pół roku więzienia. 

RadioZET.pl/SkyNews/DG