Trump ogłosił decyzję ws. transseksualistów w armii. Zmienia regulację Obamy

26.07.2017 18:06

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę na Twitterze, że osoby transpłciowe nie będą mogły służyć w armii Stanów Zjednoczonych „w jakimkolwiek charakterze”. Dodał, że decyzja została podjęta po konsultacji z generalicją oraz ekspertami wojskowymi.

Trump

fot. East News

"Po konsultacji z moimi generałami oraz ekspertami wojskowymi proszę o przyjęcie do wiadomości, że rząd USA nie będzie akceptował ani pozwalał osobom transpłciowym na służbę w armii USA w jakimkolwiek charakterze" - czytamy na Twitterze.

"Nasze wojsko musi być skoncentrowane na zdecydowanym i przytłaczającym zwycięstwie i nie może być obciążane ogromnymi kosztami medycznymi oraz przerwami w służbie, które spowodowałyby osoby decydujące się na te zmiany"” - dodał prezydent.

Odroczenie regulacji poprzedniej ekipy

W zeszłym roku ówczesny minister obrony Ash Carter ogłosił, że osoby transpłciowe, które znajdują się już w wojsku, nie muszą dłużej tego ukrywać, oraz nakazał swoim podwładnym opracowanie przepisów, które pozwolą na rekrutację osób transpłciowych od 1 lipca br. Obecny minister James Mattis 30 czerwca br. ogłosił odroczenie wdrożenia tych regulacji o 6 miesięcy.

„- Nasza decyzja o opóźnieniu przepisów pozwalających na służbę w wojsku osobom transpłciowym spowodowana jest głównie niezgodnością nauki, co do tego, jak opieka medyczna i terapia hormonalna dla osób transpłciowych pomoże rozwiązać ich problemy zdrowotne związane z dysforią płciową” - argumentował generał Paul Selva.

Jak wyglądają statystyki?

Zgodnie z zeszłorocznym raportem ośrodka non profit Rand Corporation około 2 540 osób transpłciowych aktywnie służy w amerykańskim wojsku, a 1 510 znajduje się w rezerwie. Według raportu, rocznie pomiędzy 29 a 129 aktywnych wojskowych będzie decydowało się na opiekę zdrowotną związaną ze zmianą płci, która może zakłócić ich zdolność do uczestniczenia w misjach i wykonywania swojej pracy.

Przed podjęciem decyzji o opóźnieniu wprowadzenia przepisów Mattis otrzymał list od ponad tuzina Demokratów z apelem o kontynuowanie polityki swojego poprzednika.

RadioZET.pl/PAP/MP