USA zakazuje swoim obywatelom podróży do Korei Północnej

21.07.2017 19:22

Departament Stanu USA zapowiedział w piątek wprowadzenie zakazu podróżowania amerykańskich obywateli do Korei Północnej. Decyzję tę uzasadnił poważnym zagrożeniem aresztowaniem w tym kraju.

Podróże

fot. Flickr

Czy pigułka "dzień po" powinna być bez recepty?

Bezpośredni wpływ na wprowadzenie ograniczeń dla podróżnych ma także przypadek amerykańskiego studenta Otto Warmbiera, który niedawno zmarł po miesiącach więzienia w Korei Płn.

Paszport ze specjalnym pozwoleniem

Rzeczniczka prasowa Departamentu Stanu Heather Nauert poinformowała, że sekretarz stanu Rex Tillerson wprowadził tzw. „geograficzne restrykcje dla podróżnych” obowiązujące wszystkich obywateli używających paszportów Stanów Zjednoczonych.

Nauert dodała, że "od momentu wejścia w życie zakazu, paszporty USA przestaną uprawniać do wjazdu bądź przejazdu przez Koreę Północną, a osoby, które będą chciały taką podróż odbyć, będą musiały wystąpić o paszport ze specjalnym pozwoleniem na wjazd do Korei Płn.".

"Poważne zagrożenie aresztowaniem"

Departament Stanu zdecydował się na takie środki ze względu na "poważne zagrożenie aresztowaniem i długotrwałym więzieniem zgodnie z prawem Korei Płn. i pod nadzorem służb". Zamierza także opublikować ogłoszenie w sprawie zakazu w przyszłym tygodniu, a restrykcje zaczną obowiązywać 30 dni po ich ogłoszeniu.

22-letni Warmbier pojechał na wycieczkę do Korei Płn. pod koniec 2015 roku. Został tam aresztowany i skazany na 15 lat w obozie pracy za próbę zabrania propagandowego plakatu, który wisiał w jego hotelu. W czerwcu br. został on w stanie śpiączki przetransportowany do USA, parę dni po przylocie do kraju zmarł. Władze Korei Płn. zaprzeczyły, jakoby jego stan spowodowany był torturami.

RadioZET.pl/PAP/MP