Wbili psu gwóźdź w głowę i zakopali. Dostali 4 miesiące więzienia

03.03.2017 16:02

Dwóch mężczyzn wbiło psu gwóźdź w głowę i zakopało - jeszcze żywego. Dostali 4 miesiące więzienia. Właściciel twierdzi, że "to było najwłaściwsze, co mógł zrobić".

pies

fot. screen

Wszystko wydarzyło się w Wielkiej Brytanii jesienią 2016 roku. Wiadomo, że pies miał już swoje lata. Był głuchy i miał sparaliżowane tylne łapy. Miał problem z trzymaniem moczu, więc jego właściciel, Michael Heathcock, stwierdził, że "coś trzeba było zrobić". Zabrali psa do lasu, gdzie w okrutny sposób próbowali go zabić.

Oprawcom wydawało się, że pies już nie żyje, więc go zakopali. Heathock wyjaśnił funkcjonariuszom policji, że w całym domu czuć było mocz, więc namówił swojego kolegę, by pomógł mu coś zrobić. Sam wbijał gwóźdź, podczas gdy przyjaciel - Richard Finch, stał na czatach. "Opiekun" psa powiedział też, że nie było go stać na uśpienie pupila, który towarzyszył mu przez 16 lat.

Małego Scampa, bo tak wabił się 16-letni terier, znaleźli przypadkiem ludzie, spacerujący w Kirkleatham Woods. Pies został zakopany bardzo płytko, więc słychać było jego skamlenie. Przewieziono go do weterynarza, niestety, ze względu na obrażenia, psiak musiał zostać uśpiony. Weterynarz, który oglądał staruszka Scampa, stwierdził, że to najgorszy przypadek okrucieństwa wobec zwierząt, jaki kiedykolwiek widział. Oceniono, że mężczyźni sześciokrotnie uderzali młotkiem w gwóźdź, by wbić go dostatecznie głęboko.

Animal-Cruelty

Sprawą od razu zainteresowała się organizacja Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals.

Kilka dni temu odbyła się w sądzie rozprawa, na których obydwaj mężczyźni skazani zostali na zaledwie 4 miesiące pozbawienia wolności. "To straszna sprawa jest doskonałą ilustracją tego, dlaczego musimy dać sądom i sędziom uprawnienia do nakładania ostrzejszych kary dla najbardziej przerażających przypadków okrucieństwa i zaniedbania wobec zwierząt" - mówią przedstawiciele RSPCA. "Zaledwie cztery miesiące za to, co zrobiono Scampowi, to ani żadna kara, ani odstraszacz".

Organizacje społeczne w Wielkiej Brytanii, walczące z przemocą wobec zwierząt, domagają się wprowadzenia kary 5 lat pozbawienia wolności za najokrutniejsze przejawy znęcania się.

Zagłosuj

Jesteś za surowym karaniem przemocy wobec zwierząt?

RadioZET.pl/Mirror/Thesun/SA