Macron to lek czy mniejsze zło? Komentarze po I turze wyborów we Francji

24.04.2017 11:26

Emmanuel Macron odniósł zwycięstwo nad Marine Le Pen w I turze wyborów prezydenckich we Francji. Gratulacje w stronę niezależnego kandydata płyną z całej Europy. Bruksela jest zgodna, że wygrana liderki Frontu Narodowego byłaby dla Unii Europejskiej jako całości "bardzo złą wiadomością". 

Macron to lek czy mniejsze zło? Komentarze po I turze wyborów we Francji

fot. PAP/EPA

Zagłosuj

Kto powinien wygrać wybory?

Euforia może wydawać się jednak przedwczesna, bowiem przewaga bankiera nad kandydatką Frontu Narodowego była nieznaczna. Ponadto równo z ogłoszeniem wyników każdy z rywali rozpoczął ostrą kampanię, której skuteczność zdecyduje nie tylko o dalszym kierunku rozwoju Francji, ale też Europy.

Wszystkiego najlepszego w II turze życzył Emanuelowi Macronowi chociażby szef komisji Europejskiej Jean Claude Juncker. W podobny sposób zareagował Berlin. - To dobrze, że Emmanuel Macron odniósł sukces opowiadając się za silną Unią Europejską i społeczną gospodarką rynkową. Życzymy powodzenia za dwa tygodnie - napisał rzecznik niemieckiego rządu na Twitterze. Szef niemieckiego MSZ dodał, że Macron to "wspaniała perspektywa dla Europy".

Z serii gratulacji nie wyłamał się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Były polski premier uważa, że Macron to kandydat proeuropejski.

Ciekawa była za to reakcja Rosji. - Le Pen będzie musiała polegać tylko na samej sobie. Mimo to, nadzieja umiera ostatnia - skomentował wyniki I tury przewodniczący komitetu spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy, Konstanty Kosaczow.

Nie wszyscy podchodzą do wyników I tury z bezwarunkowym entuzjazmem. Przemysław Wielgosz z "Le Monde Diplomatique" uważa, że wygrana Macrona dziś oznacza triumf Le Pen w następnych wyborach w 2022 roku. Jego zdaniem Macron reprezentuje "jeszcze więcej tego samego", od czego chcą uciec Francuzi. Chodzi o zaciskanie pasa, prywatyzację i pogłębianie nierówności. 

II tura wyborów odbędzie się 7 maja.

RadioZET.pl/KM