Chciał być cwany, ale mu nie wyszło. Stracił paszport za zdobycie Mount Everest bez pozwolenia

08.05.2017 14:14

43-letni alpinista z RPA Sean Ryan Davy, za próbę wspinaczki na najwyższy szczyt świata Mount Everest (8848 m n.p.m.) bez oficjalnego pozwolenia, które kosztuje 11 tys. dolarów, został ukarany grzywną w wysokości 22 tys. dolarów - poinformowały władze nepalskie.

Mount Everest

fot. PAP/EPA

Davy dotarł samotnie do drugiego obozu na 6400 m, gdzie rozbił swój namiot w odosobnionym miejscu. Wcześniej był widziany w pobliżu bazy przez oficera łącznikowego, który powiedział, że gdy podszedł do niego, to on uciekł.

Wspominamy szwajcarskiego alpinistę [WIDEO] Dowiedz się więcej Wspominamy szwajcarskiego alpinistę [WIDEO]

Wobec pogarszającej się pogody, alpinista z Republiki Południowej Afryki powrócił do bazy. Tam skonfiskowano mu paszport, który może odebrać w Katmandu po zapłaceniu grzywny. Davy wyjawił jednak urzędnikom, że nie ma pieniędzy na zakup biletu lotniczego z Lukli do stolicy Nepalu. Na wiosnę pozwolenie na zdobywanie Everestu uzyskało 376 cudzoziemców, a ponadto 100 na wejście na pobliski szczyt Lhotse (8516 m).

RadioZET.pl/PAP/MAAL