Media mówią o zamachu stanu w Zimbabwe. Armia zaprzecza

15.11.2017 05:42

Wojsko opanowało w nocy z wtorku na środę gmach państwowego radia i telewizji ZBC w stolicy Zimbabwe - Harare, mnożą się pogłoski o zamachu stanu i próbie obalenia 93-letniego prezydenta Roberta Mugabe. Rządząca partia ZANU-PF oskarżyła dowódcę sił zbronych o "zdradzieckie zachowanie".

Media mówią o zamachu stanu w Zimbabwe. Armia zaprzecza

fot. PAP/EPA

Jak informują świadkowie w Harare słuchać było kilka wybuchów, ale ich przyczyna pozostaje nieznana. Na głównych ulicach stolicy pojawiły się we wtorek późnym wieczorem transportery opancerzone. Kilka godzin później żołnierze opanowali gmach państwowego radia i telewizji ZBC. Personel otrzymał polecenie opuszczenia budynku, przy czym – jak informuje Reuter - żołnierze zastosowali przemoc wobec niektórych pracowników.

Wcześniej dowódca sił zbrojnych Zimbabwe gen. Constantino Chiwenga zagroził interwencją wojskową motywując ją koniecznością położenia kresu czystkom w rządzącej partii Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny (ZANU-PF). Ofiarami tych czystek mieli padać sojusznicy generała.

Chiwenga otwarcie rzucił wyzwanie prezydentowi Mugabe gdy ten zdymisjonował wiceprezydenta Emmersona Mnangagwę. Był on uważany za następcę 93-letniego Mugabe, ale obecnie - jak uważają obserwatorzy - najmocniejszą kandydatką jest żona prezydenta, dużo od niego młodsza Grace Mugabe.

Rzecznik sił zbrojnych Zimbabwe w oświadczeniu wygłoszonym w środę nad ranem w państwowym radiu i telewizji ZBC  zdementował pogłoski jakoby wojsko dokonało zamachu stanu. Podkreślił, że celem akcji są "kryminaliści" w otoczeniu prezydenta Mugabe a sam prezydent jest bezpieczny.

"Chcemy bardzo jasno oświadczyć, że nie jest to wojskowy zamach stanu. Naszym celem są jedynie kryminaliści, którzy dokonują przestępstw powodujących cierpienia społeczne i gospodarcze w kraju i spowodowanie aby wymierzono im sprawiedliwą karę" - podano w oświadczeniu.

RadioZET.pl/pap/maal