Ile rodzin oszukuje na 500+? Mamy dokładne wyliczenia

Flagowy program 500+ Prawa i Sprawiedliwości od początku budził wiele kontrowersji. Dlaczego od dwojga dzieci? Dlaczego także dla bogatych? Dlaczego trzeba czekać tak długo? Pytań nie było końca. Projekt PIS-u wciąż szeroko komentowany jest przed media. Pojawiają się też informacje, że niektórzy dzięki datkowi mogą rzucić pracę, inni zamiast na dzieci, wydają pieniądze na... alkohol. I w ten sposób tworzy się szara strefa. Jak jest naprawdę?

Ponad 2,7 mln wniosków złożono w ramach działającego od kwietnia rządowego programu „Rodzina 500 plus", wypłacono już 7,1 mld – poinformowała we wtorek minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Wsparciem objętych jest ponad 3,6 mln dzieci w całej Polsce.

Program PiS-u wprowadził świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach również na pierwsze. Liczba nadużyć, o których często mówi się w mediach, jest na szczęście marginalna.

Rafalska przyznała, że zamiana świadczenia na pomoc rzeczową w ramach programu objęła 0,02 proc. rodzin. W całym kraju od kwietnia do końca lipca było jedynie 439 takich przypadków.

– Jest taka możliwość w ustawie, że w przypadku niewłaściwego wykorzystywania przez rodzinę tych środków możemy zamienić to na pomoc rzeczową bądź świadczone na rzecz rodziny usługi. W skali kraju jest tych przypadków 439 na ponad 2,7 mln złożonych wniosków – powiedziała Rafalska w TVP Info, zamykając usta tym, którzy twierdzą, że oszustwa na 500+ to dziś norma.

Przypomnijmy, że główne powody zmiany świadczenia to alkoholizm, zaniedbywanie dzieci, niezaradność życiowa, marnotrawienie pieniędzy. Urzędnicy apelują, by zgłaszać przypadki złego wykorzystywania środków, jeśli jesteśmy pewni, że w danej rodzinie nie dzieje się najlepiej i że pieniądze dla dzieci wydawane są na alkohol czy papierosy przez ich rodziców.

Radio ZET/SI/PAP