Airbus chce odszkodowania od Polski za Caracale

Zaproponowaliśmy offset przekraczający wartość kontraktu, Polska straciła od 3800 do 6000 nowych miejsc pracy - można wyczytać na pierwszej stronie listu otwartego, który prezes Airbus Helicopters napisał do premier Beaty Szydło. Radio ZET dotarło do tego listu.

- W świetle ostatnich oświadczeń dotyczących przetargu na pozyskanie śmigłowca wielozadaniowego dla  Polski, Airbus Helicopters czuje się w obowiązku, by odeprzeć szereg wprowadzających w błąd zarzutów publikowanych przez polskie media. Jesteśmy przekonani, że Polacy i Siły Zbrojne Rzeczpospolitej Polskiej zasługują na pełną wiedzę o postępowaniu przetargowym, w który Airbus Helicopters i Airbus Group były w pełni zaangażowane w ciągu ostatnich czterech lat - zaczyna list prezes Airbusa.

Z listu dowiadujemy się że Francuzi nie tylko gotowi byli dać Polsce offset równy cenie netto, ale na żądanie polskich władz, chcieli też pokryć inwestycjami wartość podatku VAT, który i tak trafiłby do kasy polskiego fiskusa.

Jak pisze prezes firmy, działalność Airbus Helicopters planowana była w Polsce na co najmniej 30 lat. Czytamy też, że w Łodzi miało powstać światowej klasy centrum śmigłowcowe z linią produkcyjną, a nie, jak mówi polski rząd, lakiernia śmigłowców wyprodukowanych we Francji.

Jak pisze prezes, tylko oferta francuska wiązała się ze stworzeniem dodatkowych miejsc pracy. Ok 1300 osób miało pracować w Łodzi Radomiu i Dęblinie.

Airbus będzie się domagać odszkodowania

Dyrektor generalny Airbus Group Tom Enders w oświadczeniu, do którego we wtorek dotarła agencja AFP, zapowiedział, że koncern będzie domagał się odszkodowania za zerwanie przez polski rząd negocjacji ws. zakupu 50 śmigłowców Caracal.

- Będziemy starać się o odszkodowanie - podkreślił Enders. Jak dodał, Airbus miał wrażenie, że "miesiącami był zwodzony przez obecny polski rząd".

- Nigdy nie zostaliśmy tak potraktowani przez rząd klienta, jak zostaliśmy potraktowani przez ten rząd - ocenił.

- Airbus naprawdę chciał inwestować w Polsce i chcieliśmy przyczynić się do stworzenia konkurencyjnego przemysłu lotniczego i kosmicznego w tym kraju. Jednak rząd polski zatrzasnął nam drzwi przed nosem. Bierzemy to pod uwagę - dodał Enders.

Radio ZET/JC/MT

Więcej: