Co z córką Ewy Błaszczyk? „Można mówić o całkowitym wybudzeniu"

Operacje wszczepienia stymulatorów mózgu, które przeprowadzono w Olsztynie przed trzema miesiącami, przyniosły nadspodziewanie szybkie efekty. Na początku tygodnia pojawiła się informacja o wybudzeniu ze śpiączki pana Tomasza. Teraz - dzięki doktor Monice Barczewskiej - wiemy, że polepszył się także stan zdrowia Oli Janczarskiej, córki Ewy Błaszczyk.

Doktor Barczewska, która jest zastępcą kierownika kliniki neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, w rozmowie z fakt24.pl przyznała, że w przypadku Oli Janczarskiej można mówić o „pełnym wybudzeniu”.

Efekty nie są jednak aż tak spektakularne jak na przykład u pana Tomka. Przyczyną jest fakt, że córka Ewy Błaszczyk przebywała w śpiączce aż 16 lat.

- Widać na jej twarzy wyraz zadowolenia, radości i obojętności. W przypadkach, kiedy coś ją zaciekawi, coś silnie działa na jej emocje, zauważyć też można poszerzanie się źrenic. Jest również mniejsza spastyczność – tłumaczy dr Monika Barczewska, ale dodaje, że rokowania w przypadku tak długiej śpiączki nigdy nie są zbyt optymistyczne.

Z Olą Janczarską można nawiązać kontakt, ale - przynajmniej na razie - nie ma szans na pisanie, czytanie czy liczenie.
Stymulatory mózgu wszczepili 3 miesiące temu lekarze z zespołu profesora Wojciecha Maksymowicza pod przewodnictwem profesora Isao Morita z Japonii.

Radio ZET/Fakt24/ŁS

Więcej: