Czarny poniedziałek. Nawet 30 tys. protestujących w Warszawie

Polki w całym kraju protestowały w poniedziałek przeciwko projektowi zaostrzenia ustawy aborcyjnej. W ramach strajku uczestniczki wzięły urlopy na żądanie, nie przyszły na uczelnie lub nie wykonywały obowiązków zawodowych. W wielu miastach Polski odbyły się manifestacje, w których udział wzięło kilkadziesiąt tysięcy osób.

Czy popierasz zaostrzenie prawa aborcyjnego?

Polki protestowały przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy, wprowadzającemu całkowity zakaz przerywania ciąży oraz kary dla kobiet, które dokonają aborcji. Sejm skierował go do dalszych prac, odrzucając jednocześnie projekt liberalizujący przepisy.

"Czarnemu poniedziałkowi" towarzyszy wiele różnych inicjatyw: m.in. demonstracje i happeningi. Strajki poparło wielu pracodawców, właścicieli restauracji, czy sklepów, którzy poinformowali, że z powodu strajku będą one w poniedziałek nieczynne.

W Warszawie w manifestacji udział wzięło od 17 tys. (dane policji) do 30 tys. osób (dane ratusza). Protesty odbyły się także m.in. w Krakowie, Wrocławiu czy Katowicach. Z Polkami solidaryzowały się także mieszkanki Berlina - w stolicy Niemiec w ramach "Czarnego protestu" na ulice wyszło ok. 2 tys. osób.

Więcej: