Zadyma po „czarnym proteście” w Poznaniu. Ranni policjanci

Siedem osób zatrzymano po protestach w ramach „czarnego poniedziałku” w Warszawie i Poznaniu. W stolicy w ręce policji trafiło czterech mężczyzn, którzy mieli zakłócać porządek w czasie manifestacji. Z kolei w Poznaniu obrzucono kamieniami siedzibę PiS. Doszło do starć z policją, w których rannych zostało trzech funkcjonariuszy.

Według policji zatrzymani w Warszawie mężczyźni rzucali czymś w kierunku policjantów odgradzających od głównej manifestacji grupę przeciwników aborcji, która zgromadziła się pod kolumną Zygmunta. Nie jest jasne uczestnikami której manifestacji byli zatrzymani.

W Poznaniu zatrzymano trzy osoby. Jak poinformował rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Poznaniu Andrzej Borowiak, po „czarnym proteście” na placu Mickiewicza grupa kilkuset osób przeszła w kierunku ulic Ratajczaka i św. Marcin. Tam kilka osób obrzuciło kamieniami siedzibę PiS; odpalono też środki pirotechniczne. Jak podaje telewizja WTK, doszło do starć, w czasie których poszkodowany został m.in. operator tej stacji.

Do szpitala trafiło także trzech policjantów. Jeden z nich ze względu na obrażenia twarzy przeszedł zabieg chirurgiczny.

– Sytuacja była niebezpieczna. Podczas samego zatrzymania doszło do przepychanek, podczas których policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego w stosunku do najbardziej agresywnych osób, w tym m.in. miotaczy gazu pieprzowego – – powiedział Andrzej Borowiak, rzecznik poznańskiej policji.

Według policji rozróbę zaczęli zamaskowani mężczyźni w kominiarkach, którzy wcześniej znajdowali się w tłumie protestujących. Jak dodał rzecznik, trwają przesłuchania i ustalanie motywów ich postępowania.

Radio ZET/WTK/PAP/MW

Więcej: