„Czarny protest” w całym kraju. Tysiące kobiet na ulicach [WIDEO]

W całym kraju odbywały się w poniedziałek demonstracje organizowane w ramach II Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Protestom towarzyszyły hasła „Nie dla Polski fanatyków”, „Wolność, równość, bezpieczeństwo. Gdzie jest wasze człowieczeństwo” i „Moje życie też jest święte”.

Poniedziałkowa akcja była kontynuacją protestu, który odbył się 3 października. Był odpowiedzią na plany zaostrzenia prawa aborcyjnego.

W poniedziałek akcję powtórzono - jej organizatorzy twierdzą, że prawa kobiet wciąż są zagrożone, zatem „nie składają parasolek” (z uwagi na pogodę parasolki stały się jednym z symboli „czarnego protestu”).

II Ogólnopolski Strajk Kobiet odbywał się pod hasłami: „Nie dla pogardy i przemocy wobec kobiet. Nie dla ingerencji Kościoła w politykę. Nie dla polityki w edukacji”.

Protestom towarzyszyły również hasła: „Nie dla Polski fanatyków”, „Wolność, równość, bezpieczeństwo. Gdzie jest wasze człowieczeństwo”, „Biskup nie równa się lekarz”, „Moje życie też jest święte”, „Moje życie mój wybór”, „Śp. Matka Polka”, „PiS OFF”, „Tu jest Polska, nie Watykan”, „Milion nas tak teraz stoi, żadna z nas się już nie boi”, „Pogonimy fanatyków”, „Beato, niestety, Twój rząd obalą kobiety”.

Gdańsk fot. PAP/Adam Warżawa

W Poznaniu w proteście uczestniczyło - według policji - ok. 2 tys. osób. W tym samym czasie odbyła się też kontrmanifestacja przeciwników aborcji; w „białym proteście” wzięło udział ok. 100 osób.

W Łodzi przed siedzibą PiS przy ul. Piotrkowskiej zebrało się ok. pół tysiąca kobiet z parasolkami i transparentami.

We Wrocławiu kilkaset osób przeszło w marszu do rynku, gdzie zgromadziło się łącznie ok. 1500 manifestantów. „Jest nas mniej niż 3 października, ale spotykamy się dzisiaj, by świętować. PiS zrobił to, co chciałyśmy i co kazałyśmy. Od teraz to my będziemy mówić, jak ma być, a nie oni” - powiedziała liderka strajku kobiet Marta Lempart.

Kraków fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

W Katowicach „czarny protest” zgromadził kilkaset osób. Jego uczestnicy przeszli pod kamienicę, gdzie mieści się regionalne biuro PiS. Okleili wejście do kamienicy niewielkimi czarnymi naklejkami z napisami „karna cipka za łamanie praw kobiet” czy „czarny protest”.

Z kolei manifestujący na krakowskich Błoniach ustawili się w kształt „żywej” parasolki. „Siekiera, motyka, parasolka - rząd obali wściekła Polska”, „Myślę, czuję, decyduję”, „Nic o nas bez nas”, „Parasolek nie składamy” - skandowali.

Ok. 200 osób, głównie kobiet, uczestniczyło w „czarnym proteście” w Lublinie. Uczestnicy manifestacji zgromadzili się w centrum miasta na Placu Lecha Kaczyńskiego.

Protestujący w Olsztynie skierowali list do wojewody warmińsko-mazurskiego Artura Chojeckiego, w którym domagali się wstrzymania wszelkich inicjatyw zaostrzających dotychczasowe przepisy antyaborcyjne. Odczytała go politolog prof. Teresa Astramowicz-Leyk.

W Białymstoku „czarny protest” odbył się przed Teatrem Dramatycznym; wzięło w nim udział ok. 200 osób. Uczestnicy mieli ze sobą czarne baloniki, przypinki z napisem „nie składamy parasolek”, niektóre osoby miały pomalowane na czarno usta.

 

Warszawa fot. PAP/Jakub Kamiński

W Kielcach w „czarnym proteście” wzięło udział ok. 200 osób. Przebiegł spokojnie, nie zanotowano żadnych incydentów. Manifestacja rozpoczęła się happeningiem „Świat demokratyczny szanuje kobiety”. Organizatorzy przekonywali, że polskie prawo dot. aborcji jest jednym z najbardziej konserwatywnych, ostrzejsze przepisy obowiązują tylko w Irlandii i na Malcie.

W Rzeszowie protestowało blisko 150 osób, a w Przemyślu ok. 100. W obu miastach manifestacje przebiegały spokojnie. Nie odnotowano żadnych incydentów.

Protesty odbywały się także m.in. w Warszawie, gdzie doszło do przepychanek; oraz w Gdańsku, gdzie protestowano przed siedzibą NSZZ „Solidarność”.

Więcej: