„Moje ciało, moja sprawa”. Protest ws. aborcji

Żarty się skończyły! Moje ciało, moja sprawa – pod takim hasłem odbył się w sobotę przed Sejmem protest przeciwników zaostrzenia prawa aborcyjnego.

Manifestacja rozpoczęła się o godz. 13.00 i potrwała ok. dwie godziny. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Jacek Czarnecki, przed parlamentem zebrało się ok. 3 tys. osób.

Uczestnicy trzymali transparenty: „Pięćset złotych nie dla zygoty”, „Brak legalnej aborcji zabija”, „Chcemy lekarzy nie policjantów”, „Moja wagina nie twoja broszka”, „Oprócz macic mamy mózgi - decydujemy same”. Jeden ze sloganów - umieszczony na klepsydrze - brzmiał: „Z przykrością zawiadamiamy o śmierci śp. praw kobiet”.

– Beata Szydło, chyba tylko z łaskawości Jarosława Kaczyńskiego nazywana premierem powiedziała wczoraj, że o aborcji nie rozmawia się na ulicy. A gdzie mamy rozmawiać, jeżeli nie chcieliście w Sejmie – powiedziała do zebranych Barbara Nowacka z komitetu „Ratujmy kobiety”. W proteście wzięły udział także przedstawicielki ugrupowań opozycyjnych: Razem, Nowoczesnej oraz PO.

– Protestujemy na ulicach, protestujemy w internecie przeciw projektowi, który Sejm zdecydował się skierować do dalszych prac, projektowi autorstwa Ordo Iuris, zakładającego całkowity zakaz aborcji – powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Razem.

Czarny poniedziałek - program

– Dzisiaj jesteśmy zjednoczone i zjednoczeni w proteście przeciwko odebraniu nam naszych podstawowych praw. Musimy mieć tę świadomość, że będą chcieli nas podzielić, że będą chcieli wbić klin między nas, że będą chcieli, żebyśmy się wzajemnie obrzucali pretensjami, ale nie pozwólmy na to, bo mamy wspólny cel – stwierdziła z kolei Joanna Mucha z PO.

Na poniedziałek zaplanowany jest Ogólnopolski Strajk Kobiet przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. W ramach strajku kobiety w całej Polsce mają nie przyjść do pracy. W Warszawie na pl. Zamkowym o godz. 15.30 odbędzie się także manifestacja.

Czarny Protest to także nazwa akcji internetowej, w ramach której użytkownicy sieci – w tym celebry ci i politycy – publikują swoje zdjęcia w czarnych ubraniach, manifestując w ten sposób swój sprzeciw wobec zakazu aborcji.

W zeszłym tygodniu Sejm odrzucił projekt liberalizujący przepisy dotyczące aborcji. Zakładał on dopuszczenie usunięcia ciąży do 12 tyg. niezależnie od okoliczności.  Jednocześnie do prac w komisjach skierowano inny projekt, przygotowany przez komitet Stop aborcji. Przewiduje on całkowity zakaz usuwania ciąży.

Obecnie przepisy pozwalają na przerwanie ciąży w trzech przypadkach: gdy była ona skutkiem przestępstwa, stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy istnieje ryzyko ciężkiego uszkodzenia płodu.

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: