Kayah na demonstracji KOD. „Przelała się czara goryczy”

„Jedna Polska - dość podziałów!” - pod takim hasłem ulicami Warszawy maszeruje w sobotę Komitet Obrony Demokracji.

Demonstracja rozpoczęła się o godz. 15 przed Trybunałem Konstytucyjnym. Na scenie pojawiła się m.in. piosenkarka Kayah, która odniosła się do piątkowego głosowania w Sejmie o projekcie ws. aborcji. Posłowie zdecydowali o przekazaniu do dalszych prac projektu zakładającego bezwzględny zakaz aborcji.

– Nie jestem zaangażowana politycznie, nie jestem aktywistką, ale jestem Polką i jestem kobietą. Dyskusja na temat mojej autonomii, dyskusja o mnie beze mnie przelała czarę goryczy – powiedziała. – Stoję tu, jako patriotka, która nie zgadza się na dzielenie ludzi na lepszy i gorszy sort – dodała.

CZYTAJ TEŻ: CZARNY PROTEST W SIECI

Na scenie pojawił się także szef „Gazety Wyborczej” Adam Michnik.

– KOD, tak samo jak KOR, odrzuca język nienawiści, odrzuca myśl o zemście - podkreślił. – Polacy zasłużyli na taką Polskę w 40. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników – zaznaczył.

– Nie chcemy Polski na wzór Putina, Erdogana czy Orbana. Chcemy Polski niepodległej, demokratycznej, sprawiedliwej. Polski - ojczyzny wszystkich swoich obywateli, Polski w Unii Europejskiej - mówił.

Według służb porządkowych w manifestacji wzięło udział 12 tys. osób. Jak ocenił rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek, przebiegała ona spokojnie i bez incydentów.

Trasa marszu biegła od al. Szucha, przy której znajduje się siedziba Trybunału Konstytucyjnego, dalej Al. Ujazdowskimi, przez pl. Trzech Krzyży, następnie Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem i zakończyła się pod sceną na ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza, nieopodal Pl. Piłsudskiego.

Tam głos zabrał lider KOD Mateusz Kijowski który nawiązał m.in. do twórczości Cypriana Kamila Norwida. Podkreślał, że „ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek, to ludzie, Polacy, otwarci, szanujący się, życzliwi, połączeni w jeden naród, skupieni wokół jednego państwa”.

– Dzisiaj, od wielu miesięcy to poczucie przynależności i wspólnoty narodowej jest rozbijane, jesteśmy dzieleni na lepszych i gorszych. Na tych, którym przysługuje pełnia praw, i tych, którzy na razie są jeszcze tolerowani. Dzielą nas w Polsce i chcą nas oddzielić od Europy – mówił.

fot. PAP/Tomasz Gzell

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: