PiS bierze się za sędziów TK. Do Sejmu trafił nowy projekt

PiS chce ograniczenia swobód sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Grupa posłów pod przewodnictwem posła Stanisława Piotrowicza złożyła w Sejmie projekt ustawy o statusie sędziów Trybunału. Projekt w piątek rano pojawił się na stronach sejmowych, później zniknął, a po południu pojawił się znowu.

Zawarto w nim przepisy określające m.in. prawa i obowiązki sędziów TK W projekcie zawarto przepisy określające m.in. prawa i obowiązki sędziów TK, sprawy immunitetu, nietykalności osobistej i odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

PiS chce wprowadzenia dla sędziów Trybunału zakazu działalności publicznej, a także zakazu wypowiedzi publicznych sędziów w stanie spoczynku, za które mogłaby grozić kara. W projekcie pojawił się też zapis o ograniczeniu wiekowym sędziów. W jego myśl, sędziowie będą musieli odejść po ukończeniu 70 roku życia. Będą musieli składać też oświadczenia majątkowe.

W projekcie napisano też, że sędzia TK "nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów". Według projektu sędzia "nie może podejmować innego zajęcia, o charakterze zarobkowym lub niezarobkowym, które utrudniałoby pełnienie przez niego obowiązków, uchybiałoby godności urzędu sędziego Trybunału lub mogłoby podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości".

PiS nową ustawą chce też zagwarantować pracę dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w tej kadencji, czyli tych, których do orzekania nie chce dopuścić prezes Andrzej Rzepliński. W projekcie pojawił się zapis, że sędzią jest ten, kto złożył ślubowanie. Prezes Rzepliński zdaniem posłów, byłby więc zobowiązany dopuścić do pracy trzech sędziów wybranych przez Sejm tej kadencji, którzy złożyli ślubowanie przed prezydentem. Rzepliński nie chce tego zrobić, dopóki prezydent Andrzej Duda nie przyjmie ślubowania od trzech innych sędziów, wybranych w poprzedniej kadencji.

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, "pozycja sędziego Trybunału Konstytucyjnego różni się od pozycji sędziów sądów powszechnych, administracyjnych czy sędziów Sądu Najwyższego. Mimo pewnych podobieństw, funkcja sędziego TK ma takie właściwości, że jego status powinien być uregulowany odrębnie i w możliwie najmniejszym zakresie nawiązywać do odpowiedniego stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym" - podkreślono.

Zaznaczono też, że "projekt wypełnia dotychczasową lukę w przepisach dotyczącą postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów TK przez bardziej szczegółowy opis procedury".

Projekt zniknął z internetu krótko po opublikowaniu go na stronie sejmowej.

"PiS po raz kolejny próbuje rozpętać wojnę wokół TK"

- To rzecz zadziwiająca, a wręcz kuriozalna, że Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny próbuje grzebać przy Trybunale Konstytucyjnym - powiedział na piątkowej konferencji w Sejmie były minister sprawiedliwości Borys Budka. PiS, jego zdaniem, próbuje "po raz kolejny rozpętać wojnę w wokół Trybunału Konstytucyjnego".

Budka zwrócił uwagę, że projekt ustawy "zniknął" już ze strony sejmowej. - Nie trudno domyśleć się dlaczego ten projekt zniknął, otóż w przepisach końcowych PiS ujawniło inną rzecz, że szykowana jest druga ustawa, ustawa regulująca postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym - podkreślił.

- Możemy się dowiedzieć, że jest nowa koncepcja na Trybunał - rozbicie na dwie ustawy tego, co w tej chwili znajduje się w jednej ustawie - wyjaśnił.

Radio ZET/PAP/MT

Więcej: