Pijana instruktorka nauki jazdy jechała po Gdańsku ... pod prąd

Pijana instruktorka nauki jazdy podróżowała po Gdańsku pod prąd. Policjantom, którzy ją zatrzymali, tłumaczyła że mieszka na co dzień w Anglii i pomyliły jej się kierunki.

Do zatrzymania doszło, gdy kierowana przez nią biała skoda, jadąc odwrotnie do kierunku jazdy, wjechała prosto pod koła policyjnego radiowozu. Stało się to przed północą na ulicy Rakoczego w Gdańsku.

Policjanci natychmiast zbadali kobietę alkomatem. Okazało się, że ma prawie 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Nie pomogły tłumaczenia, że mieszka na Wyspach i że ma legitymację instruktora nauki jazdy. Kobieta spędziła noc w policyjnej izbie zatrzymań.

Radio ZET/MBA/MT

Więcej: