Guenter Grass patronem ronda w Gdańsku

Rada Miasta Gdańska nadała w czwartek rondu w dzielnicy Wrzeszcz imię Guentera Grassa. Skrzyżowanie znajduje się w pobliżu kamienicy, gdzie w 1927 r. urodził się niemiecki pisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla.

Rondo Guentera Grassa położone jest u zbiegu ulic Aldony i Wajdeloty w Dolnym Wrzeszczu. Na pobliskim placu Wybickiego 16 października 2015 r. odsłonięto pomnik Noblisty w 88. rocznicę jego urodzin. Figurę pisarza umieszczono na istniejącej od 2002 r. Ławeczce Oskarka - bohatera jego najsłynniejszej powieści "Blaszany bębenek".

Uchwałę w sprawie nadania rondu imienia niemieckiego twórcy poparło 20 radnych, rządzącej Gdańskiem, Platformy Obywatelskiej; przeciwko było 10 radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Głosowanie poprzedziła gorąca dyskusja, w której radni PiS wytykali Grassowi udział w czasie II wojny światowej w Waffen-SS; radni PO przekonywali natomiast, że urodzony w Gdańsku pisarz pozostaje wciąż jedną z wizytówek miasta.

- „Grass ma już w Gdańsku swój pomnik, tramwaj, galerię, jest honorowym obywatelem miasta Gdańska. Nie wiem, czy zasługuje on na takie ułaskawienie, tylko dlatego, że miał to szczęście, że był pisarzem. Czy przysłowiowy Hans, który też służył w Waffen-SS, a nie był znanym pisarzem, piłkarzem czy muzykiem też może liczyć na tego typu ułaskawienie? Zastanówmy się, czy już nie za dużo tych honorów. Nie neguję jego dorobku literackiego, mówię tylko o tym, jakim był człowiekiem” -  mówił radny PiS, Łukasz Hamadyk.
Zastępca przewodniczącego klubu PO Piotr Borawski podkreślił, że Grass, oprócz wybitnej spuścizny literackiej, był też jednym z „najwybitniejszych ambasadorów pojednania polsko-niemieckiego”. „- Patrzycie wybiórczo na ludzkie życiorysy, patrzcie na całość i pełen dorobek. Jeśli tak cały czas odwołujecie się do chrześcijaństwa, to przypomnijcie sobie historię świętego Pawła” -– dodał.
„- Gdzie nie odwrócę głowy, to wszędzie widzę w Gdańsku Grassa. Żaden Polak nie został tak uhonorowany w naszym mieście jak Grass. Nie spotkałam się z tym, aby w niemieckich miastach ulice miały imiona polskich pisarzy, polityków, kogokolwiek” –- argumentowała radna PiS, Anna Kołakowska.

- „Z przykrością słucham wypowiedzi radnych PiS. Budzicie dziś demony, które zostały pochowane w 1991 r. podpisaniem traktatu polsko-niemieckiego” -– ripostowała przewodnicząca klubu PO, Aleksandra Dulkiewicz.

W Gdańsku obowiązuje uchwała Rady Miasta Gdańska, która przewiduje, że nadawanie ulicom i innym miejscom publicznym imion zasłużonych osób powinno się odbyć po upływie pięciu lat od ich śmierci. Grass zmarł w 2015 roku.

Przewodniczący Komisji Kultury Marek Bumblis (PO) wyjaśnił, że w przypadku ronda Guentera Grassa chciano w ten sposób uczcić przypadające w tym roku dwie rocznice: 40-lecia Partnerstwa Gdańska i Bremy oraz 25-lecia podpisania Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie między Polską a Niemcami.

Guenter Grass, pisarz, autor powieści, poezji i dramatów, także rzeźbiarz i rysownik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1999 r., urodził się 16 października 1927 r. w Gdańsku w rodzinie o korzeniach niemiecko-kaszubskich. Dzieciństwo spędził w Wolnym Mieście Gdańsku. Mieszkał przy ulicy Lelewela 13 (wówczas Labesweg).

Sławę międzynarodową przyniosła mu tzw. trylogia gdańska - powieści: "Blaszany bębenek" (1959), "Kot i mysz" (1961) i "Psie lata" (1963).

W 1992 r. Grass założył Fundację im. Daniela Chodowieckiego nazwaną od imienia polsko – niemieckiego grafika, z siedzibą w Akademii Sztuk w Berlinie, której celem jest współpraca między artystami niemieckimi i polskimi.

W 1993 r. radni Gdańska przyznali pisarzowi tytuł honorowego obywatela miasta. Grass jest doktorem honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego.

W wywiadzie w sierpniu 2006 r. w dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Grass wyznał, że jako 17-letni chłopak pod koniec wojny służył w Waffen-SS, formacji uznanej po wojnie przez trybunał norymberski za zbrodniczą. Zbulwersowało to opinię publiczną w Niemczech i Polsce.

Noblista zmarł 13 kwietnia 2015 r. w niemieckiej Lubece. Pochowany został w kręgu najbliższej rodziny na cmentarzu w Behlendorf, wsi, w której Grass mieszkał od wielu lat.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: