Afera reprywatyzacyjna negatywnie wpłynęła na wizerunek Hanny Gronkiewicz-Waltz [RAPORT]

Czarne chmury, jakie zebrały się nad Hanną Gronkiewicz-Waltz w związku z aferą reprywatyzacyjną, negatywnie odbiły się na jej wizerunku w mediach społecznościowych - wynika z badań Instytutu Monitorowania Mediów na zlecenie Radia ZET. Na przełomie sierpnia i września, liczba nieprzychylnych opinii na temat prezydent Warszawy wzrosła aż trzykrotnie w porównaniu z poprzednimi miesiącami.

Od wybuchu afery reprywatyzacyjnej, na przełomie sierpnia i września, nazwisko prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz pojawiało się w serwisach społecznościowych, prasie, radiu i telewizji trzy razy częściej niż zwykle - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Monitorowania Mediów na zlecenie Radia ZET. O szefowej stołecznego ratusza często mówiło się w negatywnym kontekście.

Liczba nieprzychylnych opinii wzrosła szczególnie w mediach społecznościowych i to aż trzykrotnie wobec poprzednich miesięcy roku.

Jak wynika z badania, wśród komentarzy zawierających ocenę, słowa i zwroty o pozytywnym bądź negatywnym ładunku emocjonalnym, wpisy krytyczne stanowiły 60 proc. W komentarzach internauci często nie przebierali w słowach, a w dyskusjach nie brakowało wulgaryzmów i agresji.

Monitoring przeprowadzono w okresie od 1.01.2016 do 7.09.2016 roku.

Nieprawidłowości podczas procesu reprywatyzacji stołecznych gruntów wyszły na jaw w sierpniu. W "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł ujawniający okoliczności reprywatyzacji działki obok Pałacu Kultury pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce - trzech prawników, którzy nabyli roszczenia od spadkobierców - mimo że wcześniej byłemu współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej. Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiedzialnością za nieprawidłowości podczas reprywatyzacji obarczyła urzędników ratusza oraz ministerstwo finansów.

Radio ZET/MT

Więcej: