Podpalił własną rodzinę. Dostanie dożywocie?

Dożywocia chce prokuratura dla Dariusza P. z Jastrzębia-Zdroju. Przed sądem w Rybniku skończył się proces oskarżonego o zabójstwo żony i czworga dzieci, i zaczęły się mowy końcowe.

W maju 2013 roku mężczyzna podpalił dom, w którym spała jego rodzina.

Za najwyższym wymiarem kary, według prokuratury, przemawia przede wszystkim ogrom tragedii. Prokurator Karina Śpruś uważa, że w tym przypadku mowa jest o zabójstwie z zimną krwią. Dariusz P. specjalnie podłożył ogień, żeby za śmierć bliskich wziąć pieniądze z ubezpieczenia.

"

- W przypadku tej naprawdę okropnej, ohydnej zbrodni nie ma innej kary, o jaką można było by wnioskować - mówi prokurator. "

Jeśli sąd uzna winę i przychyli się do wniosku prokuratury Dariusz P. będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze wyjście na wolność po 35 latach.
Obrońca Dariusza P. ma zabrać głos za dwa tygodnie. Niewykluczone, że wyrok zapadnie jeszcze w grudniu.

Radio ZET/TOM/AK