Jej mąż zginął w Smoleńsku. „Nie oczekuję łaski, tylko szacunku”

Gorzkie słowa wdowy po oficerze BOR, który zginął w katastrofie smoleńskiej. „Skoro czeka mnie przymusowa ekshumacja i ponowny pogrzeb męża po niemal 7 latach... pozwolę sobie na kilka pytań” – napisała na Facebooku Krystyna Łuczak-Surówka.

Prokuratura zamierza przeprowadzić ekshumacje szczątków większości ofiar katastrofy smoleńskiej. Biegli mają ocenić m.in. czy noszą one ślady wybuchu. Przeciwko ekshumacjom protestowała część rodzin ofiar. Prokuratura Krajowa ogłosiła jednak w piątek, że nie ma możliwości odwołania się od decyzji o wydobyciu szczątków.

Wśród osób, które sprzeciwiły się ekshumacjom jest Łuczak-Surówka. „Nikogo nie dziwi, że rozmowa przez telefon satelitarny braci Kaczyńskich nie zostanie upubliczniona, a ciała ofiar katastrofy smoleńskiej są niezbędnym dowodem w politycznej grze pod hasłem zamach?” – pisze.

„Nikogo nie dziwi, że o milionowe odszkodowania pozwy do sądów składają tylko bliscy z obozu obecnej władzy rządzącej? Sądzicie, że nikt im nie zasugerował, by teraz złożyć? Ja nie mam renty po mężu, choć zginął na służbie w 2010 (przysięgał poświęcić zdrowie czy nawet życie zaczynając służbę w 2001). Renty odmówiono mi, bo »miałam tylko 36 lat« a kiedy koledzy męża dopominali się i mnie popchnęli, by złożyć dokumenty, to unurzano mnie w błocie biurokracji i tylko upokorzono po nic” – czytamy we wpisie.

„Nie chcę niczyjej łaski. Lepiej lub gorzej radzę sobie od ponad 6,5 roku. Sama. Nie oczekuję łaski, tylko szacunku i nie znam kraju, w których funkcjonariusz ginie na służbie a wdowa nie dostaje renty” – dodaje.

„Na słowo Powązki reaguje nawet mocniej niż na Smoleńsk. Nawet pytania lubicie zadawać, bo "przecież to Wasza sprawa, bo tragedia narodowa". I teraz nas unurzacie w błocie za te ekshumacje, bo sam fakt, że się odbędą wbrew nam to mało. Trzeba nas jeszcze unurzać... Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić jak można coś takiego przeżywać od lat...? Nie jesteście? Niemniej tak jest. Witam w moim świecie” – kończy swój wpis.

Radio ZET/MW

Więcej: