Piszesz na drzwiach K+M+B? To popularny błąd

Ze świętem Objawienia Pańskiego, znanemu powszechnie jako święto Trzech Króli, wiążą się liczne tradycje. Jedną z nich jest pisanie na drzwiach skrótu „K+M+B" z dodanym rokiem. Nie wszyscy jednak wiedzą, co ten skrót tak naprawdę oznacza, ani co w rzeczywistości powinno pisać się na drzwiach.

K+M+B: co to znaczy?

Według powszechnej tradycji, 6 stycznia, czyli w święto Trzech Króli, katolicy w Polsce i wielu innych miejscach całego świata po powrocie ze mszy okadzają swój dom i piszą poświęconą kredą na drzwiach wejściowych: „K+M+B" z bieżącym rokiem.

Piszesz na drzwiach „K+M+B"?

„K+M+B" – większość z nas myśli, że forma ta nawiązuje do trzech mędrców – Kacpra, Melchiora i Baltazara, którzy przybyli ze wschodu, aby oddać pokłon narodzonemu Chrystusowi. Imiona te jednak nie mają żadnego potwierdzenia w Ewangelii – legenda o nich powstała dopiero w IX wieku w średniowieczu.  Dla ewangelistów w ogóle były to postacie dość kontrowersyjne. Dlaczego? Wspomina bowiem o nich tylko Mateusz – nie podaje jednak ich imion, ani nie nazywa królami, lecz mędrcami.

Święto Trzech Króli: skąd się wzięło to święto i jakie tradycje są z nim związane?

Zgodnie z pierwotną tradycją na drzwiach zamiast lister „K+M+B" powinny pojawiać się „C+M+B", co jest skrótem łacińskiej sentencji: Christus Mansionem Benedicat, czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom", a więc prośbą o błogosławieństwo. Trzeba wiedzieć także, że znaki pomiędzy literami nie są plusami, a krzyżykami oznaczającymi właśnie błogosławieństwo. Całość powinna więc powinna wyglądać tak: „C†M†B 2017”. 

Ile dać księdzu po kolędzie? 

Skąd bierze się ta popularna pomyłka? Gdy legenda o Trzech Królach zyskała na popularności, ludzie szybko zaczęli utożsamiać litery „C, M i B" właśnie z imionami króli. To jednak błąd, o czym duchowni przypominają często na mszach. Pisze także o tym Szymon Hołownia w swojej  książce „Monopol na zbawienie".

Istnieje także druga interpretacja. Według Świętego Antoniego skrót „C, M i B" oznacza Christus Multorum Benefactor, czyli „Chrystus dobroczyńcą".

RadioZET.pl/SI