Kalita o glejaka obwinia komórkę. „Odbierałem 150 rozmów dziennie"

Tomasz Kalita, były rzecznik SLD, od roku walczy z glejakiem – złośliwym rakiem mózgu. Za swoją chorobę obwinia m.in. telefon komórkowy.

Wśród przyczyn choroby Tomasz Kalita wymienia telefon komórkowy. W rozmowie z Fakt.24.pl przyznał, że zdarzało mu się odbierać telefon 150 razy dziennie. Pracował w końcu jako rzecznik prasowy, a tym zawodzie ciągle rozmawianie przez telefon to przecież norma.

Czy rzeczywiście nowotwór może być spowodowany zbyt częstym rozmawianiem przez telefon komórkowy? Przyczyna każdej choroby jest prawdopodobnie bardziej złożona, choć rzeczywiście – od kiedy tylko ludzie posługują się telefonami komórkowymi, toczy się dyskusja, czy urządzania te mogą wywołać raka mózgu.

Często wśród przyczyn nowotworów u młodych ludzi wymienia się telefony, ale tylko one są jedynymi podejrzanymi. Inną potencjalną przyczyną, której nie wyklucza Kalita, jest przepracowanie. 

Lekarze ostrzegają, by używać telefonów komórkowych oszczędnie i starć się nie pracować po godzinach. Na liście zaleceń wymienianych przez ekspertów są też: korzystanie z zestawu głośnomówiącego, „zmienienia ucha" podczas długiej rozmowy, używanie telefonów stacjonarnych zamiast komórkowych (jeśli mamy taką możliwość np. w domu) oraz choć to dość nieeleganckie – zastępowanie rozmów wiadomościami typu SMS.

Radio ZET/SI