Komisja Europejska daje 3 miesiące na zmiany w sprawie TK

Komisja Europejska jest niezadowolona z nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, uchwalonej przez polski Sejm w zeszłym tygodniu. Bruksela daje teraz 3 miesiące na wdrożenie zaleceń w sprawie Trybunału.

To drugi etap tak zwanej procedury praworządności prowadzonej przeciwko Polsce od stycznia tego rok. Czego dokładnie oczekuje KE?

Przede wszystkim chodzi zakończenie paraliżu TK. Frans Timmermans mówił we środę, że nowa ustawa o Trybunale nie rozwiazuje fundamentalnych problemów. Przypominał, że powinno dojść do zaprzysiężenia legalnie wybranych 3 sędziów, że orzeczenia Trybunału powinny być publikowane, a nowe akty prawne powinny powstawać z poszanowaniem wyroków Trybunału.

Komisja wzywa też polskie władze, żeby wzięły pod uwagę zalecenia Komisji Weneckiej.

Jeśli rząd zlekceważy zalecenia naprawcze, Komisja może oddać sparwę Polski do Rady Unii Europejskiej, a to otwiera drogę do nałozenia sankcji. Węgry zapowiedziały jednak, że będą blokować decyzję w sprawie sankcji.

Odpowiedź polskiego MSZ:

"W związku z dzisiejszą decyzją Komisji Europejskiej informujemy, że działania KE podjęte przed wejściem w życie nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym są zdecydowanie przedwczesne. Narażają KE na utratę autorytetu, koniecznego do pełnienia opisanych w traktatach funkcji.
Wzbudza to po stronie Rządu RP pytania o przestrzeganie przez KE zasady lojalnej współpracy z rządami Państw Członkowskich, o której mowa w art. 4.3 TFUE.
Przechodząca ostatnie fazy procesu legislacyjnego ustawa o Trybunale Konstytucyjnym ma wprowadzić w życie liczne rozwiązania ustrojowe, które są całkowicie zgodne z europejskimi standardami funkcjonowania sądownictwa konstytucyjnego, w tym z szeregiem zaleceń Komisji Weneckiej.
Polskie władze są zdeterminowane, by przywrócić stabilne podstawy funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego."

Radio ZET/ŁS/DW

Więcej: