Lech Wałęsa nie da próbki charakteru pisma do badań w IPN

Lech Wałęsa ogłosił, że nie złoży próbek swojego pisma w Instytucie Pamięci Narodowej. Miały one posłużyć do badania autentyczności dokumentów znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka.

Sprawdzane jest m.in. czy wymieniony w dokumentach tajny współpracownik o pseudonimie „Bolek” to Lech Wałęsa. Były prezydent twierdzi, że zostały one sfałszowane.

O decyzji Wałęsy poinformowali jego pełnomocnik Jan Widacki. Jak przekonują, składanie próbek jest bezcelowe, ponieważ przez kilkadziesiąt lat charakter jego pisma zmienił się. W związku z tym nie można porównywać obecnie zapisanego tekstu z dokumentami sprzed 40 lat. – Były prezydent nie ma obowiązku składania takich próbek, a ich złożenie byłoby upokarzające – tłumaczy Widacki.

Śledczy zajmujący się sprawą „Bolka” na zlecenie IPN - mimo braku próbek - będą pracować na zebranym już materiale i ustalać ewentualną zgodność pisma tajnego współpracownika z pismem Lecha Wałęsy.
Radio ZET/PAO

Więcej: