Lidl nie zerwie umowy z Dorotą Wellman za poparcie strajku kobiet

Poglądy osób zaangażowanych w naszą kampanię nie wpływają na współpracę z nami – oświadczyła sieć Lidl i zapowiedziała, że nie ma zamiary zrywać kontraktu reklamowego z Dorotą Wellman. Prezenterka wzbudziła kontrowersje, gdy poparła zaplanowany na poniedziałek ogólnopolski strajk kobiet przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji.

Wellman została za to skrytykowana m.in. przez „Wiadomości” w TVP1, gdzie została określona jako „twarz niemieckiej sieci supermarketów”. Pojawiły się także głosy, że Wellman może stracić pracę dla Lidla.

„Nie wiem, czy uda się poniedziałkowy strajk, który wsparła Dorota (ryzykując utratę kontraktu reklamowego!) . Zobaczymy. Ale wiem jedno: przejedziecie się, kanalie, na Dorocie jak na skórce od banana w Lidlu! Kwestia czasu, a my go mamy” – napisała na Facebooku Paulina Młynarska, która pracowała w telewizji z Wellman.

Teraz głos w tej sprawie zajęła sama sieć sklepów. –  Przedmiotem działalności firmy Lidl Polska jest sprzedaż detaliczna. Poglądy prezentowane przez osoby zaangażowane w naszą kampanię marketingową są ich osobistymi opiniami oraz przekonaniami i nie reprezentują stanowiska naszej firmy oraz nie wpływają na współpracę z nami –  powiedziała serwisowi WirtualneMedia.pl Anna Robaszkiewicz, PR manager Lidl Polska.

Strajk kobiet to protest wobec możliwego zaostrzenia przepisów dot. aborcji. Akcja miała swój początek w internecie; jej uczestniczki zamierzają nie przyjść do pracy lub nie wykonywać swoich codziennych obowiązków. W wielu miastach zaplanowano manifestacje.

Radio ZET/WirtualneMedia.pl/MW

Więcej: