Policja szuka pseudokibiców. "Nawoływali do nienawiści"

Łódzka policja szuka pseudokibiców podejrzewanych o publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i publikuje w internecie ich wizerunki.

W sierpniu grupa pseudokibiców Widzewa przyjechała pociągiem na dworzec Łódź Kaliska. Na wiadukcie kolejowym, w okolicach stadionu łódzkiego klubu sportowego wywiesili antysemicki transparent i spalili kukły żydów. - Ujawniliśmy cześć wizerunków kiboli - mówi Radosław Gwis z łódzkiej policji.

Mundurowi zdecydowali się na opublikowanie zdjęć, bo do tej pory w tej sprawie nie udało się zatrzymać ani jednej osoby. Pseudokibice zniszczyli też elewację i odpalili race. Grozi im do pięciu lat więzienia. Data zdarzenia nie jest przypadkowa - 19 sierpnia, czyli 19.08 to odpowiednik graficzny roku powstania Łódzkiego Klubu Sportowego. Pseudokibice ŁKS i Widzewa od lat nawzajem nazywają swoich rywali żydami.

Radio ZET/MS

Więcej: