Pies zakopany żywcem. Zatrzymano jego właściciela

Policja w Łodzi zatrzymała mężczyznę, który miał zakopać żywcem swojego psa. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Jak informowaliśmy wcześniej, we wtorek przy ul. Zagrodowej zauważyli zakopanego zwierzaka. Z pomocą strażników miejski wyciągnęli psa, który okazał się ok. 10-letnią suczką. Trafiła do weterynarza, wciąż trwa walka o jej życie.

Policja apelowała, by zgłaszały się osoby, które mogą wiedzieć cokolwiek o właścicielu psa. W piątek wieczorem udało się ustalić jego tożsamość. To 63-latek, który był kompletnie zaskoczony interwencją policjantów. Potwierdził, że zakopany pies należał do niego. Twierdził, że chciał go uśpić, gdyż przeprowadził się z domku jednorodzinnego do bloku i nie miał warunków na trzymanie tak dużego zwierzęcia. Gdy takiemu zabiegowi sprzeciwił się weterynarz, mężczyzna postanowił pozbyć się czworonoga we własnym zakresie. Tłumaczył śledczym, że zlecił pozbycie się psa przypadkowemu mężczyźnie.

W końcu przyznał, że uderzył psa w głowę, a następnie zostawił go w dole, bo sądził, że nie żyje.

Mężczyzna usłyszał zarzut próby uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Radio ZET/Policja.pl/MW

Więcej: